Czy można palić papierosy w piwnicy? Prawo i zakazy 2025
Wieczór w bloku, cisza, a tu nagle z szybu wentylacyjnego dobiega nieprzyjemny, charakterystyczny zapach. To dym papierosowy, a jego źródło? Często niestety piwnica – miejsce, które choć indywidualnie przynależne, stanowi część wspólnego dobrostanu budynku. Pojawia się wówczas zasadnicze pytanie, nurtujące wielu mieszkańców: czy można palić papierosy w piwnicy? Pomimo braku bezpośredniego, klarownego zakazu w ogólnopolskich przepisach prawnych dotyczących każdego metra kwadratowego tego typu pomieszczenia, palenie papierosów w piwnicy w bloku jest co do zasady zabronione zgodnie z przepisami wewnętrznymi, które w przeważającej większości przypadków jasno definiują te obszary jako strefy wolne od dymu. To kluczowy aspekt dla komfortu i bezpieczeństwa wszystkich mieszkańców, a jego ignorowanie potrafi wywołać prawdziwą burzę w sąsiedzkich relacjach.

- Dlaczego palenie w piwnicy jest zabronione?
- Piwnica w bloku - jakie zasady palenia obowiązują?
- Prawo ogólnopolskie a regulaminy budynków wielorodzinnych
- Co grozi za palenie w piwnicy? Kary i upomnienia
| Aspekt Regulacji | Podstawa Regulacji | Status Palenia w Piwnicach (Obszar Wspólny) | Częste Uzasadnienie Zakazu | Skuteczność Egzekucji (w praktyce) |
|---|---|---|---|---|
| Formalny zakaz | Wewnętrzne regulaminy administratorów (spółdzielni, wspólnot) | Zazwyczaj całkowity zakaz | Uciążliwość dymu, ochrona zdrowia (bierne palenie, dzieci), ryzyko pożarowe, niszczenie mienia | Wysoka na papierze, ale wymagająca aktywności mieszkańców/administratora do wdrożenia |
| Prawo ogólnopolskie | Ustawa o ochronie zdrowia... ("miejsca dostępne do użytku publicznego") | Nieprecyzyjne/Otwarta interpretacja w kontekście klatek schodowych i piwnic w blokach z ograniczonym dostępem (np. domofon) | Skupienie na miejscach masowych zgromadzeń (bary, restauracje itp.) | Niska dla rutynowych interwencji wewnątrz bloku bez jasnych przepisów lokalnych/wewnętrznych |
| Skargi mieszkańców | Bezpośrednie zgłoszenia problemu do administratora/wspólnoty | Potwierdzenie uciążliwości i potrzeby regulacji/interwencji | Przenikanie dymu do mieszkań, "smród z klatki/piwnicy", zagrożenie dla dzieci | Bardzo wysoka jako impuls do działania ze strony administratora, rzadziej służb porządkowych bez formalnego zgłoszenia |
| Interwencje służb (SM/Policja) | Podstawa prawna (ustawa/przepisy lokalne/w skrajności Kodeks Wykroczeń) | Możliwość pouczenia lub nałożenia mandatu (np. 100 zł) w zależności od interpretacji "miejsca publicznego" i skali problemu/zachowania palacza | Egzekwowanie istniejących przepisów (ogólnopolskich lub, rzadziej, lokalnych) | Zróżnicowana; często ogranicza się do pouczenia, mandat w przypadkach uporczywych lub w miejscach *uznanych* za publiczne |
Dlaczego palenie w piwnicy jest zabronione?
Pytanie o to, czy można palić papierosy w piwnicy, często sprowadza się do kwestii komfortu i bezpieczeństwa pozostałych mieszkańców. Palenie w piwnicy, choć może wydawać się dyskretnym sposobem na puszczenie dymka poza mieszkaniem, w rzeczywistości stanowi poważne zagrożenie i uciążliwość dla całej wspólnoty.
Najbardziej namacalnym problemem jest wszechobecny, intensywny zapach dymu papierosowego. Substancje smoliste i lotne związki organiczne zawarte w dymie łatwo wnikają w tynki, farby i zgromadzone w piwnicach przedmioty, a co gorsza – poprzez nieszczelności w drzwiach, instalacjach wentylacyjnych czy pionach kanalizacyjnych – potrafią przedostawać się do mieszkań, zatruwając powietrze nawet tam, gdzie nikt nie pali.
Wyobraź sobie sytuację: ktoś pali w piwnicy, a Ty mieszkasz na parterze. Drzwi do piwnicy w bloku często są stare, nieszczelne, wentylacja bywa prymitywna lub zatkana. Cały "urok" dymu papierosowego unosi się i przenika w najmniej oczekiwanych miejscach, psując świeżo wyremontowane wnętrza lub po prostu uprzykrzając codzienne życie.
To nie tylko kwestia nieprzyjemnego zapachu. Dym papierosowy zawiera tysiące szkodliwych substancji, w tym substancje rakotwórcze. Palenie w piwnicy naraża innych mieszkańców na bierne palenie, co jest szczególnie niebezpieczne dla dzieci, osób starszych, astmatyków i alergików. Ich zdrowie nie powinno być narażane na szwank przez czyjeś przyzwyczajenia.
Piwnice w budynkach wielorodzinnych często pełnią funkcję składowisk rzeczy, o których już zapomnieliśmy, często są to stare meble, papierowe pudła, tekstylia – materiały łatwopalne. Zapalenie papierosa w takim miejscu, nawet "tylko jednego", drastycznie zwiększa ryzyko wybuchu pożaru. Wystarczy niedopałek wyrzucony w pośpiechu lub chwila nieuwagi, by zagrozić życiu i mieniu dziesiątek rodzin.
Administratorzy budynków i ubezpieczyciele zwracają uwagę na ten aspekt, ponieważ szkody wywołane pożarem w piwnicy potrafią być katastrofalne, obejmując nie tylko zniszczenie zgromadzonych tam przedmiotów, ale także uszkodzenia konstrukcyjne budynku, instalacji i zasmrodzenie całych pionów klatki schodowej, co generuje olbrzymie koszty remontów i osuszania, często liczone w dziesiątkach, a nawet setkach tysięcy złotych.
Z punktu widzenia zarządcy, każda skarga na palenie w piwnicy to dodatkowa praca: konieczność weryfikacji, kontaktowania się ze sprawcą (o ile jest znany i da się go zidentyfikować), wyjaśniania, pisania upomnień. To obciążenie administracyjne, które ostatecznie przekłada się na koszty ponoszone przez wszystkich mieszkańców, choćby pośrednio.
Wreszcie, palenie w częściach wspólnych, takich jak piwnica, jest po prostu brakiem szacunku dla sąsiadów. Żyjemy we wspólnocie, a to oznacza konieczność respektowania zasad współżycia społecznego i dbania o wspólne mienie i komfort. Ignorowanie zakazu palenia w piwnicach to wyraz egoizmu i lekceważenia potrzeb innych ludzi mieszkających tuż obok, tuż za ścianą, tuż nad czy pod.
Mieszkańcy mają prawo do korzystania ze wszystkich części wspólnych, w tym piwnic (części wspólnej: korytarzy, suszarni; części przynależnej: komórki), w warunkach wolnych od dymu papierosowego. Ten fakt jest sednem tego, dlaczego palenie w piwnicy jest zabronione w wewnętrznych regulacjach budynków wielorodzinnych, niezależnie od niuansów prawa ogólnopolskiego, o czym będzie mowa dalej.
Podsumowując ten wątek, zakaz palenia papierosów w piwnicy to mozaika racjonalnych przesłanek: od ochrony zdrowia i życia mieszkańców, przez prewencję pożarową i ochronę mienia, po utrzymanie dobrych relacji sąsiedzkich i racjonalne zarządzanie nieruchomością. To nie jest "widzimisię" administratora, a odpowiedź na realne zagrożenia i problemy, które generuje dym tytoniowy w zamkniętej, często zaniedbanej, ale jednocześnie wspólnie użytkowanej przestrzeni.
Piwnica to nie prywatny salon, a wspólny składzik i droga dostępu do niego. Atmosfera w niej panująca, w tym jakość powietrza, wpływa na komfort życia całego bloku. Stąd jasne i kategoryczne stanowisko większości zarządców – palenie papierosów w piwnicach jest zabronione, i kropka. Każdy powinien o tym pamiętać, zjeżdżając po schodach do piwnicznych labiryntów.
Problemem nie jest sam akt palenia w izolacji, ale jego skutki, które rozlewają się na cały budynek. Zapach, który przywiera do ubrań przechodzących przez piwnicę, który osadza się na przedmiotach tam składowanych, a przede wszystkim ten, który niczym nieproszony gość wślizguje się do naszych domów.
Szczególnie w przypadku starych budynków, gdzie izolacja akustyczna i termiczna pozostawia wiele do życzenia, dym papierosowy w częściach wspólnych, takich jak klatki schodowe czy piwnice, staje się prawdziwą gehenną dla niepalących. Mieszkańcy bloków skarżą się, że mimo szczelnie zamkniętych okien i drzwi, woń tytoniu potrafi przenikać do mieszkań, a jej źródłem bywają właśnie niedopałki palone w piwnicznych czeluściach.
Osoby cierpiące na alergie wziewne lub schorzenia układu oddechowego, jak astma czy przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP), są wyjątkowo wrażliwe na działanie dymu papierosowego, nawet tego w niskim stężeniu pochodzącego z biernego palenia. Kontakt z nim może wywołać zaostrzenie objawów, duszności czy ataki kaszlu. Dlatego przestrzenie wspólne w budynkach mieszkalnych powinny być strefami absolutnie wolnymi od dymu, w tym od palenia w piwnicach.
Aspekt pożarowy jest tu niezmiernie istotny i często bagatelizowany. Piwnice często są zagracone, suche (przynajmniej latem), a instalacje elektryczne w starszych budynkach mogą nie spełniać dzisiejszych norm. Rzut niedopałka, nawet z pozoru zgaszonego, na stos gazet czy starej pościeli to prosta droga do tragedii. Służby ratownicze co roku odnotowują pożary piwnic wywołane przez niedbalstwo, w tym przez palenie tytoniu. Straty materialne bywają ogromne, a ryzyko zatrucia dymem lub odcięcia drogi ewakuacji dla mieszkańców – realne.
Regulaminy wewnętrzne nie zakazują palenia w piwnicach złośliwie czy "dla zasady". Robią to w trosce o realne, codzienne bezpieczeństwo i komfort wszystkich użytkowników budynku. Niewielka chwila przyjemności palacza potrafi wywołać falę niezadowolenia, strachu o mienie czy wręcz realne problemy zdrowotne dla kilkudziesięciu innych osób.
Piwnica w bloku - jakie zasady palenia obowiązują?
Przechodząc do konkretów, zasady palenia w piwnicy w bloku mieszkalnym nie są podyktowane jedynie dobrą wolą czy brakiem kultury ze strony palących. Opierają się przede wszystkim na formalnych przepisach, które są specyficzne dla danego budynku lub grupy budynków zarządzanych przez ten sam podmiot.
Głównym źródłem tych zasad jest wewnętrzne przepisy administratora budynku lub wspólnoty mieszkaniowej. Każda spółdzielnia czy wspólnota ma swój własny regulamin, który szczegółowo określa prawa i obowiązki mieszkańców, a także zasady korzystania z części wspólnych nieruchomości.
Zarówno klatki schodowe, korytarze piwniczne, suszarnie, pralnie, wózkarnie, strychy, jak i windy, są uznawane za części wspólne. Regulaminy zazwyczaj wprost wymieniają te miejsca jako objęte kategorycznym zakazem palenia wszelkich wyrobów tytoniowych, w tym papierosów tradycyjnych, e-papierosów czy podgrzewaczy tytoniu.
Wiele regulaminów idzie nawet dalej, wprowadzając zakaz palenia również na balkonach czy loggiach, jeśli dym jest uciążliwy dla sąsiadów, choć ten zapis bywa trudniejszy w egzekucji i budzi więcej kontrowersji. W przypadku piwnic sprawa jest o wiele prostsza – niemal każdy regulamin zawiera całkowity zakaz palenia w piwnicach jako pomieszczeniu wspólnym.
Treść takiego zakazu jest zazwyczaj zwięzła i jasna. Można znaleźć zapisy typu: "Na terenie nieruchomości wspólnej, w szczególności na klatkach schodowych, w piwnicach, suszarniach, pralniach oraz w innych pomieszczeniach wspólnego użytku, obowiązuje całkowity zakaz palenia wyrobów tytoniowych i papierosów elektronicznych."
Te regulaminy są przyjmowane w drodze uchwały przez wspólnotę mieszkaniową lub uchwały rady nadzorczej spółdzielni i stanowią prawo obowiązujące na terenie danej nieruchomości. Mieszkańcy, stając się członkami wspólnoty lub spółdzielni, automatycznie zobowiązują się do ich przestrzegania.
Co istotne, zasady te dotyczą części wspólnych piwnicy – korytarzy, przejść, wspólnych pomieszczeń gospodarczych. Teoretycznie, sytuacja z komórką piwniczną przypisaną konkretnemu mieszkaniu jest nieco inna, gdyż jest to pomieszczenie przynależne. Jednak nawet tutaj regulamin może wprowadzać ograniczenia dotyczące czynności, które wpływają na części wspólne lub sąsiadów (np. hałas, zapach).
W praktyce jednak, nawet jeśli ktoś uprze się palić w swojej prywatnej komórce piwnicznej, dym i tak przedostaje się na korytarz piwniczny i dalej. Stąd większość regulaminów przyjmuje zerojedynkowe podejście do całej przestrzeni piwnicznej jako strefy wolnej od dymu, aby uniknąć dyskusji o tym, czy dym faktycznie "wydostał się" poza prywatny boks czy nie.
Informacja o obowiązujących zasadach palenia w bloku, w tym w piwnicach, powinna być dostępna dla wszystkich mieszkańców. Zazwyczaj wywiesza się ją na tablicy ogłoszeń na klatce schodowej, a pełne regulaminy są dostępne w biurze administratora, online na stronie wspólnoty/spółdzielni, lub przekazywane nowym lokatorom.
Brak wiedzy o treści regulaminu nie zwalnia z obowiązku jego przestrzegania. Każdy mieszkaniec powinien zapoznać się z dokumentami obowiązującymi w jego budynku, aby wiedzieć, jakie są granice dozwolonych zachowań w częściach wspólnych.
Zarządcy budynków często stosują także metody prewencyjne, takie jak wieszanie na drzwiach wejściowych do piwnic czy na klatkach schodowych wyraźnych tabliczek z przekreślonym papierosem i napisem "Zakaz palenia". To proste przypomnienie o obowiązujących zasadach.
Egzekwowanie tych przepisów opiera się głównie na zgłoszeniach mieszkańców. Gdy ktoś zauważy palacza w piwnicy lub poczuje zapach dymu, ma prawo zgłosić ten fakt administratorowi lub wspólnocie. To właśnie te zgłoszenia inicjują dalsze procedury, o których mowa będzie w kolejnym rozdziale, dotyczące konsekwencji nieprzestrzegania zakazu palenia papierosów w piwnicy.
W niektórych, rzadkich przypadkach, szczególnie w mniejszych wspólnotach, regulamin może być mniej szczegółowy. Jednak nawet wtedy zastosowanie znajdują ogólne zasady współżycia społecznego i Kodeks cywilny (naruszanie dóbr osobistych – prawo do czystego powietrza) oraz ewentualnie szczątkowe przepisy prawa ogólnopolskiego interpretowane w sposób szeroki, choć jest to trudniejsze niż oparcie się na klarownym zakazie wewnętrznym.
Dlatego też, zanim ktokolwiek sięgnie po papierosa w piwnicznym zaciszu, powinien upewnić się co do zasad panujących w jego bloku. Z dużą dozą prawdopodobieństwa okaże się, że jego przyjemność skończy się nieprzyjemnościami dla niego samego i dla sąsiadów.
Warto zapamiętać: zasady palenia w piwnicy w bloku to przede wszystkim te, które narzuca administrator lub wspólnota poprzez swój regulamin. A one w zdecydowanej większości przypadków mówią: nie palimy w piwnicach, tak samo jak nie palimy na klatkach schodowych, w pralniach czy suszarniach.
Prawo ogólnopolskie a regulaminy budynków wielorodzinnych
Dyskusja na temat czy można palić papierosy w piwnicy często prowadzi do pytania o podstawę prawną. Czy gdzieś w ustawie jest jasno napisane "w piwnicy nie wolno"? Odpowiedź jest złożona i ukazuje pewną lukę lub, jak inni wolą, niedoprecyzowanie w przepisach na szczeblu krajowym, która jest następnie uzupełniana na poziomie lokalnym i wewnętrznym.
Głównym aktem prawnym regulującym kwestie palenia w przestrzeni publicznej jest Ustawa z dnia 9 listopada 1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Ta ustawa zakazuje palenia w wielu miejscach, m.in. w środkach transportu publicznego, przystankach komunikacji miejskiej, lokalach gastronomiczno-rozrywkowych, na uczelniach, w szpitalach, czy obiektach sportowych.
Ustawa zawiera również zapis o zakazie palenia w "innych pomieszczeniach dostępnych do użytku publicznego". I to właśnie ten fragment budzi najwięcej wątpliwości w kontekście budynków mieszkalnych wielorodzinnych. Co to dokładnie znaczy "dostępne do użytku publicznego" w przypadku klatki schodowej lub piwnicy w bloku mieszkalnym, gdzie wejście jest często chronione domofonem i dostępne tylko dla mieszkańców i ich gości?
Interpretacja tego zapisu bywa różna w zależności od instytucji. Straż Miejska czy Policja czasem traktują klatkę schodową lub piwnicę jako takie miejsce, jeśli np. wejście do bloku nie ma domofonu i jest faktycznie dostępne dla "bliżej nieokreślonej liczby osób". W blokach z domofonem, gdzie dostęp jest ograniczony, bywa to bardziej problematyczne prawnie w kontekście tej konkretnej ustawy.
Jak przyznał jeden z kierowników pracujących nad projektem ustawy, pierwotny cel był inny – uderzenie w miejsca o dużym skupisku ludzi, gdzie faktycznie można mówić o "użytku publicznym" w tradycyjnym rozumieniu. Klatka schodowa czy piwnica w bloku z domofonem ma raczej charakter przestrzeni wspólnej, prywatnej nieruchomości należącej do mieszkańców (wspólnoty lub spółdzielni), a nie "publicznej" w sensie dostępu dla każdego przechodnia.
Z tego powodu, ustawa ogólnopolska bywa nieprecyzyjna i trudna do bezpośredniego zastosowania w przypadku palenia papierosów w piwnicy w typowym bloku mieszkalnym. Nawet służby porządkowe często skłaniają się ku pouczeniom rather niż mandatom w oparciu *jedynie* o ten przepis ustawy w kontekście bloków z domofonem, co podważa jej skuteczność w tym konkretnym scenariuszu.
I tu na scenę wchodzą regulaminy budynków wielorodzinnych. Wobec braku pełnej klarowności w prawie ogólnopolskim dotyczącym części wspólnych budynków mieszkalnych, zarządzający nieruchomościami (spółdzielnie i wspólnoty) wzięli sprawy w swoje ręce. Korzystając z faktu, że są zarządcami prywatnej nieruchomości (którą budynek wielorodzinny w istocie jest), mają pełne prawo tworzyć własne, wewnętrzne regulacje dotyczące sposobu korzystania z tej nieruchomości.
Regulaminy te mogą, i w praktyce niemal zawsze tak jest, wprowadzać zakazy bardziej restrykcyjne niż prawo ogólnopolskie. Jeżeli wspólnota mieszkaniowa w drodze uchwały (lub zarząd spółdzielni) postanowi o całkowitym zakazie palenia w piwnicach, taki zakaz staje się obowiązującym prawem wewnętrznym dla wszystkich mieszkańców i użytkowników nieruchomości.
Prawo ogólnopolskie nie tylko nie zakazuje takich wewnętrznych, ostrzejszych regulacji, ale wręcz uznaje prawo podmiotów zarządzających do stanowienia takich zasad. Nie ma żadnej sprzeczności prawnej w tym, że regulamin spółdzielni zabrania czegoś, czego ustawa ogólnopolska wprost, jednoznacznie w tym konkretnym miejscu nie zakazuje. Wewnętrzny regulamin działa jak "lex specialis" w obrębie nieruchomości, uzupełniając lub zaostrzając ogólne przepisy.
Dodatkowo, co warto odnotować, ustawa ogólnopolska o ochronie zdrowia przed tytoniem daje samorządom (np. gminom) możliwość rozszerzenia listy miejsc objętych zakazem palenia w drodze prawa miejscowego. Choć nie jest to powszechne, teoretycznie gmina mogłaby przyjąć uchwałę rozszerzającą zakaz palenia na klatki schodowe i piwnice budynków wielorodzinnych na swoim terenie. Jednakże w praktyce najczęstszą i najbardziej bezpośrednią podstawą zakazu palenia papierosów w piwnicy pozostają wewnętrzne regulaminy budynków.
Wniosek jest jasny: nawet jeśli prawnik specjalizujący się w zawiłościach prawa mógłby argumentować, że ustawa ogólnopolska nie zakazuje palenia *w każdej* piwnicy w bloku (zwłaszcza tej w budynku z domofonem), to niemal na pewno zakazuje tego wewnętrzny regulamin budynku. A ten regulamin ma pełną moc prawną i jest egzekwowany przez administratora nieruchomości.
To swego rodzaju dualizm prawny: prawo krajowe stanowi fundament, ale szczegółowe zasady korzystania ze wspólnej własności w blokach mieszkalnych definiowane są przez same wspólnoty i spółdzielnie w oparciu o prawo własności i zarząd nieruchomością. I to te wewnętrzne przepisy, obejmujące zakaz palenia obowiązuje na klatkach schodowych, w piwnicach, pralniach, suszarniach, wózkarniach, windach, a nawet na balkonach, są tym, co bezpośrednio dotyka mieszkańców i decyduje o tym, czy można palić papierosy w piwnicy czy też nie (czyli, że nie można).
Co grozi za palenie w piwnicy? Kary i upomnienia
Skoro ustaliliśmy, że palenie papierosów w piwnicy jest w znakomitej większości przypadków zabronione na mocy wewnętrznych regulaminów budynków, naturalne staje się pytanie: co się dzieje, gdy ktoś łamie ten zakaz? Jakie konsekwencje mogą spotkać palacza przyłapanego na zaciąganiu się dymem w piwnicznych korytarzach lub komórkach?
Palenie w częściach wspólnych bloku, w tym w piwnicy, jest przede wszystkim naruszeniem wewnętrznych przepisów danej wspólnoty mieszkaniowej lub spółdzielni. Pierwszym krokiem w reakcji na takie zachowanie jest zazwyczaj upomnienie ze strony administratora lub zarządu wspólnoty.
Upomnienie to może przybrać formę ustną – np. interwencja sąsiada, który zauważył palacza, lub zwrócenie uwagi przez pracownika administracji. Częściej jednak, zwłaszcza gdy palacz jest oporny lub sytuacja się powtarza, administrator wystosowuje pisemne upomnienie, przypominając o obowiązującym regulaminie i prośbie o zaprzestanie naruszeń. Czasem takie pismo zawiera również ostrzeżenie o możliwych dalszych krokach, jeśli zachowanie się nie zmieni.
Jeżeli palacz lekceważy upomnienia administratora i mieszkańców, sytuacja może eskalować. Administrator lub poszkodowani mieszkańcy (np. ci, do których mieszkań przenika dym) mogą zwrócić się o pomoc do służb porządkowych – Straży Miejskiej (lub Gminnej) lub Policji. W tym momencie wkraczamy na nieco grząski grunt, ponieważ egzekwowanie zakazów wewnętrznych przez służby publiczne nie zawsze jest proste, a podstawa prawna interwencji wymaga interpretacji.
Służby, interweniując na podstawie zgłoszenia o paleniu w piwnicy lub na klatce, mają możliwość prawną nałożenia kary. Podstawą może być wspomniana wcześniej ustawa o ochronie zdrowia przed tytoniem (art. 13), jeśli uznają dane miejsce za "dostępne do użytku publicznego", lub przepisy porządkowe danego miasta czy gminy, jeśli te wprowadziły lokalne zakazy. W ostateczności, w grę mogą wchodzić przepisy Kodeksu Wykroczeń dotyczące zakłócania spokoju lub porządku publicznego, jeśli paleniu towarzyszy inne uciążliwe zachowanie.
Co grozi za palenie w piwnicy w przypadku interwencji służb? W wielu przypadkach, zwłaszcza przy pierwszym kontakcie ze służbami, palacz otrzyma pouczenie. Policjanci czy strażnicy miejscy często preferują takie rozwiązanie, starając się edukować i dyscyplinować, zamiast od razu karać finansowo. Pouczenie trafia do rejestrów służbowych i jest formą formalnego ostrzeżenia.
Jednak w przypadku, gdy palacz jest agresywny, arogancki, uporczywie lekceważy zwracane mu uwagi, lub gdy interwencje w tym samym miejscu i wobec tej samej osoby się powtarzają, służby mają podstawę do nałożenia mandatu karnego. Taryfikator mandatów przewiduje możliwość ukarania mandatem za palenie w miejscu objętym zakazem.
Jaka jest wysokość mandatu za palenie w piwnicy (czy analogicznie, na klatce schodowej)? W praktyce najczęściej stosowaną kwotą, o której mowa w dyskusjach i którą potwierdzają dane ze zgłoszeń, jest mandat w wysokości 100 zł. Taka kwota pojawia się w kontekście palenia w częściach wspólnych budynków i stanowi dolegliwość finansową, która ma zdyscyplinować palacza.
W skrajnych, wyjątkowo uciążliwych przypadkach, kiedy palacz jest nie tylko oporny i lekceważący, ale także np. grozi innym mieszkańcom czy pracownikom administracji, lub gdy mimo wielokrotnych upomnień i mandatów nadal pali w piwnicy, administrator lub wspólnota (a nawet Policja) mogą rozważyć skierowanie sprawy do sądu. Postępowanie sądowe może zakończyć się wyższą grzywną, a w teorii nawet innymi środkami prawnymi, choć w praktyce są to sytuacje rzadkie i wymagające zgromadzenia solidnych dowodów.
Trzeba jednak uczciwie przyznać, że egzekwowanie zakazu palenia w piwnicach nie jest proste. Piwnica jest miejscem mniej uczęszczanym niż klatka schodowa, rzadziej ktoś "przyłapie" palacza na gorącym uczynku. Interwencja służb wymaga konkretnego zgłoszenia, najlepiej popartego wskazaniem osoby lub nawet dokumentacją (np. zdjęcie, nagranie wideo, choć to bywa kontrowersyjne prawnie ze względu na ochronę wizerunku).
Dlatego tak ważna jest aktywność i determinacja mieszkańców oraz administratora. Skuteczne egzekwowanie zakazu opiera się na solidarności sąsiedzkiej, konsekwentnym reagowaniu na naruszenia i jasnym komunikowaniu obowiązujących w budynku zasad.
Podsumowując, palacz przyłapany na paleniu papierosów w piwnicy w bloku powinien liczyć się z konsekwencjami. Zaczynając od upomnień, przez możliwość pouczenia przez służby porządkowe, aż po ryzyko otrzymania mandatu w wysokości 100 zł. W najgorszym, choć rzadkim scenariuszu, sprawa może trafić do sądu. Konsekwencje są realne i mają na celu ochronę prawa wszystkich mieszkańców do komfortowego i bezpiecznego życia w swojej własnej nieruchomości.