Wełna czy styropian na elewacje? Porównanie i Wybór 2025

Redakcja 2025-05-03 12:56 | Udostępnij:

Kiedy myślimy o termomodernizacji naszego domu, niczym echo powraca jedno kluczowe pytanie, wręcz budowlany Hamlet naszych czasów: Wełna czy styropian na elewacje? To dylemat, który spędza sen z powiek wielu inwestorom, bo stawka jest wysoka – komfort cieplny, bezpieczeństwo i portfel na lata. Krótka, lecz niełatwa odpowiedź brzmi: Styropian jest częstszym wyborem dla typowych domów jednorodzinnych, wełna zyskuje przy specyficznych wymaganiach, zwłaszcza przeciwpożarowych. Oba materiały izolacyjne mają swoje niepodważalne mocne strony i, co by nie mówić, słabe punkty, a wybór zależy wprost od konkretnego zastosowania i priorytetów. Warto zanurzyć się głębiej w ich właściwości, aby podjąć najlepszą możliwą decyzję.

Wełna czy styropian na elewacje

Patrząc na rynek i analizując setki realizacji na przestrzeni lat, można wyrysować pewien wzorzec decyzyjny. Preferencje inwestorów i wykonawców często krystalizują się wokół kluczowych cech materiału izolacyjnego – takich jak koszt, waga, odporność na różne czynniki zewnętrzne czy wymagania montażowe. Poniżej prezentujemy zestawienie najistotniejszych różnic, które pomogą zrozumieć, dlaczego dany materiał dominuje w konkretnych typach budynków czy zastosowaniach, stanowiące niejako kompilację danych z terenu i laboratorium.

Cecha Styropian Wełna Mineralna
Typowe Zastosowanie Niskie/średnie budynki (do 18/25m), domy jednorodzinne, budynki gospodarcze Wysokie budynki (powyżej 18/25m), konstrukcje szkieletowe (drewniane/stalowe), mury trójwarstwowe, ocieplenie dachu, wymagane klasy odporności ogniowej
Bezpieczeństwo Pożarowe (klasa reakcji na ogień) E (łatwo zapalny), B (trudno zapalny - ze środków uniepalniających), rzadziej C/D. Wydziela dym i płonące krople. A1 (niepalny) - najwyższa klasa bezpieczeństwa. Nie pali się, nie dymi, nie wydziela płonących kropel.
Odporność na Wilgoć Niska nasiąkliwość (ok. 0.5-2% objętości). Nie absorbuje wody kapilarnie. Wyższa nasiąkliwość (ok. 5-15% objętości, zależy od typu). Możliwa absorpcja kapilarna. Wymaga szczególnej ochrony przed wodą.
Paroprzepuszczalność (współczynnik oporu dyfuzyjnego μ) Bardzo niska (μ = 20-100). Tworzy barierę paroszczelną/niskoparoprzepuszczalną. Wysoka (μ = 1-2). Bardzo dobrze przepuszcza parę wodną.
Współczynnik przewodzenia ciepła (λ [W/mK]) Typowo 0.038 (biały), 0.033-0.031 (grafitowy). Wysoka efektywność przy mniejszych grubościach dla grafitowego. Typowo 0.035-0.042 (skalna/szklana). Efektywność porównywalna do białego styropianu.
Łatwość Montażu Bardzo wysoka. Lekki, sztywny, łatwy w cięciu (gorącym drutem/nożem), łatwy w obróbce. Szybki postęp prac. Niższa. Cięższa, wymaga cięcia ostrym nożem (pyli), bardziej wymagająca w transporcie i magazynowaniu (chłonie wodę). Wolniejszy postęp prac.
Wytrzymałość Mechaniczna (np. na zginanie/ściskanie) Wysoka dla płyt fasadowych (np. EPS 70, EPS 100). Stabilna wymiarowo. Niższa dla standardowych płyt fasadowych. Płyty lamelowe mają lepszą. Podatna na uszkodzenia mechaniczne przed nałożeniem tynku.
Stabilność Wymiarowa (pod wpływem temp. i wilgoci) Dobra. Zmiany wymiarów <0.2%. Bardzo dobra. Minimalne zmiany wymiarów.
Orientacyjny Koszt Materiału (za m² przy 15cm gr.) Najniższy (biały EPS), średni (grafitowy EPS). Wyższy (zwykle 20-50% więcej niż biały EPS, często porównywalny lub nieco wyższy od grafitowego EPS).
Orientacyjny Koszt Robocizny Niższy (łatwiejszy montaż). Wyższy (bardziej wymagający montaż, cięcie, waga, pył).

Przedstawione powyżej dane malują obraz dwóch solidnych zawodników, każdy z własną specjalizacją. Styropian, niczym uniwersalny sportowiec, sprawdza się na wielu polach, dominując w segmentach, gdzie cena, szybkość i łatwość aplikacji są na pierwszym planie, czyli w znakomitej większości domów jednorodzinnych i budynków niskokondygnacyjnych. Z kolei wełna, będąc specjalistą wagi ciężkiej, wkracza na scenę tam, gdzie wymagania techniczne – zwłaszcza te dotyczące bezpieczeństwa pożarowego czy konieczności zastosowania paroprzepuszczalnych przegród – stają się absolutnym priorytetem. Pamiętajmy, że te podstawowe różnice są tylko wierzchołkiem góry lodowej, a każdy detal, od wyboru siatki zbrojącej po rodzaj tynku, ma znaczenie w finalnym efekcie i trwałości całego systemu ociepleniowego.

Bezpieczeństwo pożarowe – Wełna vs Styropian

Gdy rozmowa schodzi na temat materiałów budowlanych i ognia, emocje szybko rosną. Bezpieczeństwo pożarowe nie jest opcją, lecz bezwzględnym wymogiem, zwłaszcza gdy mówimy o izolacji zewnętrznej, która może stanowić potencjalną drogę szybkiego rozprzestrzeniania się płomieni po fasadzie budynku.

Zobacz także: Ocieplenie murłaty: Styropian czy wełna mineralna? 2025

Wełna mineralna, niezależnie czy to skalna czy szklana, w testach reakcji na ogień osiąga najwyższą możliwą klasę: klasa reakcji na ogień A1. To oznacza, że jest materiałem niepalnym. Nie przyczynia się do rozwoju pożaru, nie kapie płonącymi kroplami, nie dymi w znaczący sposób.

W praktyce budowlanej ta cecha wełny mineralnej jest absolutnie kluczowa w określonych scenariuszach. Myślimy tu przede wszystkim o budynkach wysokich – takich powyżej 25 metrów nad poziomem terenu, gdzie Warunki Techniczne nakazują stosowanie wyłącznie niepalnych materiałów na elewacji. Tutaj wełna nie ma konkurencji w postaci styropianu.

Styropian (polistyren ekspandowany, EPS) zazwyczaj klasyfikowany jest w niższych klasach reakcji na ogień. Standardowy, "biały" EPS ma zazwyczaj klasę E (łatwo zapalny). EPS zawierający uniepalniacze (charakteryzujący się samogasnością w małej próbce) osiąga klasę B lub rzadziej C lub D, co oznacza "trudno zapalny" w określonych warunkach.

Zobacz także: Wełna czy styropian na strop w 2025 roku: Porównanie i co wybrać

Choć styropian samogasnący nie podtrzymuje płomienia po ustąpieniu źródła ognia, nadal topi się, dymi i może wydzielać płonące krople, co stwarza realne zagrożenie. Ta fundamentalna różnica w zachowaniu pod wpływem ognia stanowi główne rozróżnienie w zastosowaniach tych materiałów na elewacjach.

W budynkach niższych (do 8 metrów), przepisy są mniej restrykcyjne, a zastosowanie systemów ociepleń na bazie styropianu klasy E lub B jest szeroko dopuszczalne. W domach jednorodzinnych jest to praktycznie norma i nie budzi zastrzeżeń, o ile system jako całość (kleje, siatka, tynk) jest zgodny z aprobatą techniczną.

Sytuacja komplikuje się w budynkach średniowysokich (od 8 do 18/25 metrów, zależnie od przeznaczenia). Tutaj systemy ociepleń na styropianie klasy E czy B są dopuszczone, ale z kluczowym obwarowaniem – koniecznością stosowania poziomych pasy przeciwpożarowe z wełny mineralnej.

Te pasy, zwykle o szerokości minimum 30 cm, montuje się co trzecią kondygnację, opasując nimi cały budynek na wysokości stropów. Mają one za zadanie utworzyć barierę, która uniemożliwi szybkie rozprzestrzenianie się ognia w pionie po fasadzie, kupując cenny czas ekipom ratunkowym na dotarcie na miejsce i ewakuację mieszkańców.

Pamiętajmy, że pasy przeciwpożarowe muszą być wykonane i zamontowane zgodnie ze sztuką – płyty wełny muszą być lamelowe (z włóknami prostopadle do ściany) lub zwykłe, ale w tym przypadku wymagane jest dodatkowe mocowanie kołkami rozporowymi, co zwiększa koszty i złożoność montażu. Ich ominięcie lub niewłaściwy montaż to grube naruszenie przepisów i elementarne lekceważenie bezpieczeństwa.

Testy ogniowe całych systemów ociepleniowych (złożonych z izolacji, kleju, siatki, tynku) są kluczowe, bo liczy się zachowanie całości. Sam materiał izolacyjny to jedno, ale kleje i tynki też mają swoją reakcję na ogień, która wpływa na klasyfikację całego systemu. Dobrze wykonany system na styropianie, nawet jeśli sam styropian jest klasy B, może uzyskać akceptowalne parametry pożarowe.

Anegdota z placu budowy? Kierownik widząc, że ekipa "zapomniała" o pasach z wełny na czwartej kondygnacji bloku, kazał skuwać fragment elewacji. Koszt ponownego montażu i opóźnienie to nic w porównaniu do odpowiedzialności za bezpieczeństwo mieszkańców. Jak sam powiedział: "W papierach musi się zgadzać A1, a w ścianie bezpieczeństwo ludzi. Nie ma o czym gadać".

Ubezpieczyciele również zaczynają przywiązywać większą wagę do użytych materiałów, a ich wybór może wpływać na wysokość składki ubezpieczeniowej budynku. Materiały niepalne są premiowane ze względu na niższe ryzyko pożaru.

Dyskusja o bezpieczeństwie pożarowym styropianu często budzi kontrowersje, podsycane przykładami fasad objętych pożarem. Należy jednak pamiętać, że większość tragicznych przypadków to wynik zaniedbań: użycia nieodpowiednich materiałów, braku wymaganych pasów przeciwpożarowych, mostków termicznych i wentylacyjnych umożliwiających "zasysanie" ognia pod elewację, czy niezabezpieczonych otworów w elewacji (np. przy oknach).

Prawidłowo zaprojektowany i wykonany system ociepleń na styropianie z odpowiednimi zabezpieczeniami (pasy z wełny, dbałość o detale przy oknach, cokoliku) spełnia wymagania prawne dla określonych wysokości budynków. Problem pojawia się, gdy inwestor lub wykonawca "oszczędza" na tych krytycznych elementach, zamieniając bezpieczeństwo na chwilowy zysk.

Dodatkowym aspektem jest bezpieczeństwo montażu. Cięcie wełny mineralnej generuje pył, który może podrażniać drogi oddechowe i skórę, co wymusza stosowanie odpowiednich środków ochrony osobistej (maski, okulary, rękawice, odzież robocza). To element kosztów pośrednich i komfortu pracy ekipy.

Pamiętajmy, że przepisy dotyczące ochrony przeciwpożarowej budynków są dynamiczne i ewoluują, często zaostrzone po poważnych zdarzeniach pożarowych w kraju czy na świecie. Zawsze należy opierać się na aktualnie obowiązujących Warunkach Technicznych oraz na aprobatach lub europejskich ocenach technicznych dla całego systemu ociepleniowego od konkretnego producenta.

W skrócie: tam, gdzie przepisy (czyli wysokość budynku lub jego przeznaczenie) nakazują niepalność elewacji – wełna jest jedynym słusznym wyborem. Tam, gdzie dopuszczalny jest styropian, kluczowe jest bezwzględne stosowanie wszystkich systemowych zabezpieczeń przeciwpożarowych, takich jak pasy z wełny. Pomijanie tego aspektu jest grzechem kardynalnym w budownictwie i narażaniem siebie i innych na nieopisane ryzyko.

Właściwości termiczne, odporność na wilgoć i paroprzepuszczalność

Efektywność energetyczna i trwałość przegród zewnętrznych to główne cele ocieplenia elewacji. Aby je osiągnąć, materiał izolacyjny musi charakteryzować się nie tylko niskim współczynnikiem przewodzenia ciepła, ale także odpowiednio zarządzać wilgocią. To złożony system naczyń połączonych.

Podstawową miarą skuteczności izolacji jest Współczynnik przenikania ciepła (Lambda - λ) wyrażany w W/mK. Im niższa wartość Lambda, tym lepiej materiał izoluje. W przypadku styropianu typowe wartości to 0.038 dla standardowego białego EPS i 0.031-0.033 dla grafitowego EPS, który zawiera dodatek grafitu redukujący przewodnictwo cieplne przez promieniowanie. Dla wełny mineralnej (skalnej i szklanej) typowe Lambdy mieszczą się w zakresie 0.035-0.042 W/mK.

Co to oznacza w praktyce? Aby osiągnąć taki sam opór cieplny R, a co za tym idzie zbliżony współczynnik przenikania ciepła ściany (U-value = λ/d, gdzie d to grubość izolacji), musimy zastosować inną grubość materiału. Na przykład, aby uzyskać izolacyjność 15 cm grafitowego EPS o λ=0.031, potrzebujemy około 18-19 cm białego EPS o λ=0.038 lub wełny mineralnej o λ=0.038.

Aktualne Warunki Techniczne wymagają, aby współczynnik U dla ścian zewnętrznych w nowych budynkach czy poddawanych głębokiej termomodernizacji nie przekraczał 0.20 W/m²K. Oznacza to, że na typową ścianę z pustaka ceramicznego (ok. U=0.8-1.0 W/m²K), musimy zastosować odpowiednią grubość izolacji, aby zredukować ten współczynnik ośmiokrotnie czy dziesięciokrotnie.

Przy standardowej Lambdzie (np. 0.038), minimalna wymagana grubość izolacji to około 15-16 cm (d = λ / (U_projektowe - U_ściana) ≈ 0.038 / (0.20 - 0.00 - zakłada się idealną ścianę za izolacją dla uproszczenia w tych obliczeniach)). Coraz częściej stosuje się jednak grubsze warstwy, np. 20 cm, aby spełnić wyższe standardy energetyczne lub po prostu budować cieplejsze domy, bo opłacalność większej grubości do pewnego poziomu jest bardzo wysoka.

Odporność na wilgoć to kolejny punkt zapalny. Styropian ma zamkniętą strukturę komórkową, co sprawia, że ma bardzo niską nasiąkliwość – chłonie minimalne ilości wody (zwykle <2% objętości) i nie przewodzi wilgoci kapilarnie. To ogromna zaleta w strefach cokołowych czy miejscach potencjalnie narażonych na zalewanie. Nawet gdy zewnętrzna warstwa tynku ulegnie uszkodzeniu, styropian nie nasiąknie i nie straci właściwości izolacyjnych.

Wełna mineralna ma strukturę włóknistą i otwartą, co naturalnie skutkuje znacznie wyższą nasiąkliwością (do kilkunastu procent objętości, choć płyty fasadowe są hydrofobizowane). Woda wnikająca w wełnę, czy to przez uszkodzony tynk, czy skraplającą się parę, znacznie pogarsza jej właściwości termiczne (woda przewodzi ciepło kilkadziesiąt razy lepiej niż powietrze czy włókna wełny) i może prowadzić do jej degradacji, a nawet zwiększać obciążenie konstrukcyjne.

paroprzepuszczalność, czyli zdolność materiału do przepuszczania pary wodnej, to często poruszana kwestia. Wełna mineralna charakteryzuje się wysoką paroprzepuszczalnością (niski opór dyfuzyjny μ), co pozwala parze wodnej migrować przez przegrodę. Jest to korzystne w budynkach, gdzie generowana jest duża ilość pary wodnej wewnętrznej (np. suszenie prania, gotowanie, duża liczba mieszkańców), teoretycznie zapobiegając jej kondensacji wewnątrz ściany.

Styropian ma niski współczynnik paroprzepuszczalności (wysoki opór dyfuzyjny μ), co czyni z niego niemal paroszczelną barierę. Para wodna z wnętrza budynku napotykając styropian, zatrzymuje się. Kluczowe staje się wtedy odpowiednie zarządzanie wilgocią *wewnątrz* budynku – przede wszystkim skuteczna wentylacja (grawitacyjna lub mechaniczna). Mity o "oddychających ścianach", które rzekomo przepuszczają większość pary, to w dużej mierze nieporozumienie – przez solidną ścianę nośną migruje tylko kilka procent całkowitej wilgoci, reszta musi być usunięta wentylacją.

Problem pojawia się, gdy wełna, z racji swojej paroprzepuszczalności, zostanie "uwięziona" między warstwami o znacznie niższej paroprzepuszczalności. Klasycznym błędem jest zastosowanie na wełnę tynku akrylowego, który tworzy warstwę paroszczelną. Para przenikająca przez wełnę napotyka barierę tynku, skrapla się w jej strukturze, a woda nie ma którędy odparować. Wełna nasiąka, traci właściwości izolacyjne i może ulec zniszczeniu.

Dlatego systemy ociepleniowe na wełnie mineralnej wymagają zastosowania tynków paroprzepuszczalnych – silikatowych, silikonowych lub mineralnych malowanych farbami silikonowymi/silikatowymi. Te wyprawy tynkarskie, w przeciwieństwie do akrylowych, mają znacznie niższy opór dyfuzyjny, pozwalając parze wodnej swobodnie dyfundować na zewnątrz. Jak to mówią budowlańcy: "Wełnę ubierz tak, żeby mogła odetchnąć, inaczej 'skapituluje' z zawilgocenia".

Wybór między styropianem a wełną ze względu na paroprzepuszczalność powinien być podyktowany analizą całej przegrody i warunków wewnątrz budynku. W dobrze wentylowanym domu jednorodzinnym, nawet z styropianową elewacją, zarządzanie wilgocią nie stanowi problemu. W starszych budynkach, gdzie wilgoć często jest problemem, lub w budynkach o specyficznym przeznaczeniu (baseny, pralnie - choć tam wymagania są jeszcze inne), wysoka paroprzepuszczalność wełny i systemu ocieplenia na jej bazie może być bardziej wskazana, *pod warunkiem* prawidłowego doboru tynku zewnętrznego.

Dodatkową właściwością jest odporność na promieniowanie UV. Biały styropian pod wpływem słońca żółknie i kruszy się, tracąc właściwości powierzchniowe (trudniej przywiera klej), dlatego wymaga szybkiego pokrycia warstwą zbrojoną. Grafitowy EPS jest jeszcze bardziej wrażliwy na słońce (nagrzewa się szybciej, co może powodować odkształcenia płyt), dlatego wymaga stosowania siatek ochronnych na rusztowaniach. Wełna mineralna jest praktycznie odporna na promieniowanie UV, ale musi być chroniona przed deszczem, który może ją zawilgocić.

Zarówno wełna, jak i styropian charakteryzują się dobrą stabilnością wymiarową w zmiennych warunkach temperaturowych, ale tylko gdy są poprawnie zamontowane. Termodylatacja (zmiany objętości pod wpływem temperatury) jest czynnikiem, który producenci systemów ociepleń uwzględniają w zaleceniach montażowych, np. dotyczące minimalnej grubości warstwy klejowej czy rozstawu dylatacji.

Podsumowując, obie formy izolacji skutecznie ograniczają straty ciepła, o ile mają odpowiednią grubość i niską Lambdę. Decydujące stają się niuanse: wełna jest królową tam, gdzie kluczowe jest odprowadzanie pary wodnej (ale tylko z odpowiednim tynkiem!) lub odporność na wysoką temperaturę, styropian dominuje, gdy priorytetem jest niska nasiąkliwość i łatwość montażu.

Koszty, łatwość montażu i wytrzymałość mechaniczna

Aspekty czysto praktyczne – ile to kosztuje, jak szybko idzie praca i jak odporna jest elewacja na uderzenia – często przeważy szalę wyboru materiału izolacyjnego w głowach inwestorów i wykonawców. To tutaj styropian często błyszczy.

Zacznijmy od kosztów. Na ogół, materiał izolacyjny w systemie ociepleń stanowi znaczącą część, ale nie całość wydatków. Musimy wziąć pod uwagę koszt płyt, kleju do mocowania, kleju do zatapiania siatki, siatki zbrojącej, łączników mechanicznych (kołków), gruntów, tynku i farby. Do tego dochodzi robocizna.

Analiza kosztu materiału per metr kwadratowy przy danej grubości pokazuje, że biały styropian EPS fasadowy jest zazwyczaj najtańszą opcją. Koszt metra kwadratowego płyty 15 cm może oscylować w granicach 30-50 PLN. Grafitowy EPS o tej samej grubości (ale o lepszej Lambdzie, czyli wymagający mniejszej grubości do osiągnięcia U=0.20) będzie droższy, często w przedziale 40-60 PLN/m². Wełna mineralna, czy to skalna czy szklana, w płytach fasadowych, jest z reguły najdroższym materiałem izolacyjnym, często kosztując 50-70 PLN/m² przy grubości 15 cm, a płyty lamelowe (bardziej wytrzymałe mechanicznie) mogą być jeszcze droższe.

Patrząc wyłącznie na koszt materiału izolacyjnego, styropian biały ma wyraźną przewagę cenową. Grafitowy styropian jest droższy od białego, ale często tańszy lub porównywalny cenowo do wełny przy zachowaniu tej samej izolacyjności (bo można użyć cieńszej warstwy grafitu).

Koszt materiałów uzupełniających też się różni. Kleje do wełny bywają nieco droższe niż te do styropianu, choć zużycie na m² jest porównywalne (około 4-5 kg/m² kleju do mocowania płyt i 4-5 kg/m² kleju do zatapiania siatki). Kołki do wełny (zwłaszcza te metalowe lub z trzpieniem metalowym, wymagane przepisami PP przy niektórych grubościach) są droższe od kołków do styropianu (z trzpieniem plastikowym). Tynki dedykowane do systemów na wełnie (silikatowe, silikonowe, mineralne) potrafią być droższe od popularnych tynków akrylowych stosowanych na styropianie.

Prawdziwą różnicę w portfelu inwestora robi jednak czas i łatwość montażu. Styropian jest niezwykle lekki i sztywny. Duże płyty łatwo przenosić, przycinać – najlepiej specjalnymi maszynami tnącymi gorącym drutem, co daje idealnie równe krawędzie bez pyłu i strat materiału. Klejenie idzie sprawnie. System styropianowy "wybacza" drobne nierówności podłoża lepiej niż wełna.

Wełna mineralna jest cięższa (płyta 15 cm waży 4-5 razy więcej niż analogiczna styropianowa), bardziej wiotka i wymaga cięcia ostrym nożem, co jest fizycznie trudniejsze i generuje irytujący pył, który osadza się wszędzie i wymaga ochrony osobistej. Sam montaż płyt wełnianych jest wolniejszy. Przy wełnie lamelowej montaż klejem jest prostszy, ale same płyty są droższe i wymagają często precyzyjniejszego podłoża. Jak to powiedział kiedyś zaprzyjaźniony wykonawca: "Styropian to jak LEGO, wełna to jak praca w kamieniołomie – niby to samo, ale łapy bolą inaczej".

Przekłada się to wprost na koszt robocizny. Ekipa ociepleniowa jest w stanie zamontować znacznie więcej metrów kwadratowych elewacji na styropianie w ciągu dnia niż na wełnie mineralnej. To naturalnie winduje cenę usługi ocieplenia wełną – zazwyczaj jest to 20-40% drożej za metr kwadratowy gotowej elewacji w porównaniu do systemu na styropianie, nawet jeśli koszt samego materiału był porównywalny (np. styropian grafitowy vs. wełna).

Inwestor musi kalkulować całość: materiały + robocizna + koszty pośrednie (np. dodatkowe rusztowania, utylizacja bardziej kłopotliwych odpadów wełnianych). Całościowo system na wełnie mineralnej wychodzi z reguły drożej niż system na styropianie, często różnica w kosztach całej elewacji potrafi wynieść od 15% do nawet 30%, zależnie od grubości izolacji i systemu tynkarskiego.

Kwestia wytrzymałość mechaniczna. Gotowy system ocieplenia, niezależnie czy na wełnie czy styropianie, składa się z kilku warstw, a zewnętrzna warstwa zbrojona (klej + siatka) i tynk stanowią główną ochronę przed uszkodzeniami. Jednak sam materiał izolacyjny pod tynkiem ma znaczenie dla odporności punktowej na uderzenia czy wgniecenia.

Standardowe płyty styropianowe fasadowe (np. EPS 70) mają dobrą wytrzymałość na ściskanie (ok. 70 kPa), są sprężyste i stosunkowo odporne na wgniecenia. Istnieją też styropiany o wyższej wytrzymałości, stosowane np. w strefie cokołu. Odpowiednio grubą warstwę zbrojoną (np. minimum 3 mm grubości kleju z siatką zatopioną w 1/3 od zewnątrz) lub podwójne siatkowanie zwiększa znacznie odporność systemu na uderzenia.

Standardowe płyty z wełny mineralnej do elewacji, zwłaszcza te o niższych gęstościach (ok. 40-60 kg/m³), mają niższą odporność mechaniczną niż styropian. Są bardziej miękkie, podatne na wgniecenia czy uszkodzenia krawędzi podczas montażu i eksploatacji, zwłaszcza zanim tynk uzyska pełną twardość. Płyty lamelowe (z włóknami prostopadle do ściany, często o gęstości >80 kg/m³ i wyższej wytrzymałości na rozciąganie/ściskanie) są pod tym względem lepsze, ale droższe i bardziej wymagające w montażu.

Dla inwestora oznacza to, że elewacja na wełnie (jeśli nie użyto płyt lamelowych lub systemu o podwyższonej wytrzymałości z np. podwójną siatką) jest nieco bardziej podatna na uszkodzenia mechaniczne – przypadkowe uderzenie piłką, hulajnogą, czy nawet opartą drabiną może pozostawić wgniecenie w warstwie izolacji pod tynkiem. Naprawa takiego uszkodzenia wymaga często głębszej interwencji.

Systemy ociepleń, zarówno na styropianie, jak i wełnie, są projektowane tak, aby spełniać wymagania dotyczące odporności na uderzenia zgodnie z normami europejskimi (kategoria I lub II). Jednak w praktyce, w codziennej eksploatacji, ta różnica w twardości samego materiału izolacyjnego może być zauważalna.

W kwestii trwałości: oba materiały, prawidłowo zamontowane i chronione przez system ociepleń (klej, siatka, tynk), są długowieczne. Najważniejsze to ochrona styropianu przed UV i wełny przed zawilgoceniem w fazie montażu i późniejszej eksploatacji. Uszkodzenie warstwy zbrojonej i tynku jest krytyczne dla obu materiałów – woda w systemie ociepleń to najczęstsza przyczyna jego przedwczesnej degradacji.

Rozważając całość, styropian, szczególnie wariant grafitowy, oferuje atrakcyjny kompromis między ceną, parametrami termicznymi i łatwością montażu dla typowych zastosowań, co tłumaczy jego powszechność na elewacjach domów jednorodzinnych. Wełna jest droższa w zakupie i montażu, ale oferuje niezrównane bezpieczeństwo pożarowe i paroprzepuszczalność, która, choć bywa przeceniana w kontekście "oddychających ścian", jest kluczowa w specyficznych konstrukcjach i pod pewnymi systemami tynkarskimi.

Ostateczna decyzja musi uwzględniać specyfikę budynku, wymagania prawne (szczególnie wysokość!), budżet i priorytety inwestora – czy jest to maksymalna oszczędność, najwyższe bezpieczeństwo pożarowe, czy może optymalizacja całego procesu budowlanego pod kątem czasu i pracochłonności.

Przedstawmy to może w uproszczonej graficznej formie, porównując orientacyjny udział procentowy kosztów w typowym systemie ociepleń ETICS dla styropianu i wełny.