Methods for Produce a Newspaper Web based
8 lipca 2019
Methods for Produce a Newspaper Web based
8 lipca 2019

Stan wojsk lądowych SZU na rok 2018 i lądowy komponent Sił Morskich

Związki taktyczne szczebla brygadowego i pułkowego wojsk lądowych, aeromobilnych (desantowo-szturmowych) i piechoty morskiej SZU w 2018 r.
brygady                                         pułki                                               uwagi

Wojska Lądowe
brygady pancerne                                                                                                               2                                         – + 3 brygady skadrowane (korpus rezerwy)
brygady zmechanizowane                                                                                                  9                                         – + 4 brygady skadrowane (korpus rezerwy)
brygady górskie (górsko-szturmowe)                                                                              2                                                   –
brygady zmotoryzowane (motopiechoty)                                                                        4                                                   –

brygady i pułki artylerii                                                                                                    7                                       2 + 1 brygada skadrowana (korpus rezerwy)
w tym 19. Brygada Rakiet Operacyjnych

pułki obrony przeciwlotniczej wojsk lądowych                                                              –                                                  4
pułki łączności                                                                                                                      –                                                  4
pułki inżynieryjne                                                                                                                –                                                  4

 

                                                                                                                                         Brygady          Pułki

Wojska Desantowo-Szturmowe (dawniej aeromobilne)
brygada powietrzno-desantowa                                                                                        1                     –
brygady aeromobilne (desantowo-szturmowe)                                                              6                     –
Korpus piechoty morskiej i wojska obrony brzegowej
brygady piechoty morskiej                                                                                                  2                     –                      Druga brygada w trakcie formowania
brygady i pułki artylerii                                                                                                      1                     1
Uwagi:

1) Brygady górskie (górsko-szturmowe) są tylko cząstkowo przystosowane do walki w terenie górskim, de facto są to związki zmechanizowane/

2) Brygady motopiechoty mają niższą wartość bojową niż zmechanizowane (m.in. kompania czołgów zamiast batalionu).

3) Pominięto jednostki szczebla batalionowego, w tym m.in. cztery bataliony rozpoznawcze wojsk lądowych i batalion rozpoznawczy wojsk des-szt.

W sumie daje to 34 związki taktyczne szczebla brygadowego. Jest to poważny skok ilościowy w stosunku do liczby kilkunastu brygad, jakie istniały z początkiem 2014 r. Przed wojną SZU składały się w szczególności z: dwóch brygad pancernych (1. i 17.), siedmiu zmechanizowanych (24., 28., 30., 51., 72., 92., 93.), jednej górskiej (128.), jednej powietrznodesantowej (25.), trzech aeromobilnych (79., 80., 95.), dwóch artylerii (26. i 55.) oaz trzech pułków artylerii rakietowej (15., 27., 107.).

Z spisu wydzielono jednostki specjalne, w tym dwa pułki, z racji specyfiki swojego działania, podporządkowane dowództwu Sił Operacji Specjalnych.

Nie zdecydowano się na rozwinięcie więcej niż dwóch brygad pancernych, istniejących już w 2014 r. Sprzętem pancernym nasycono natomiast trzy brygady korpusu rezerwy, które określa się mianem skadrowanych związków taktycznych, a więc – jak można się domyśleć – po szybkiej mobilizacji mogą one osiągnąć gotowość operacyjną.

Stosowany jest mieszany poborowo-kontraktowy system, z udoskonalonym systemem mobilizacji i szkolenia rezerw.

Podjęto także planową i zakrojoną na dużą skalę odbudowę możliwości mobilizacyjnych SZU, poprzez formowanie jednostek obrony terytorialnej. Mówiąc ogólnie, utworzono operacyjną oraz ogólną rezerwę mobilizacyjną, a w tzw. korpusie rezerwy znajduje się kilka skadrowanych brygad, które można relatywnie szybko rozwinąć w operacyjne związki taktyczne.

W ciągu dwu i pół roku (2014-2016) liczebność wojsk lądowych wzrosła dwuipółkrotnie – z 49 tys. na początku konfliktu do 169 tys. w grudniu 2016 r. Według niektórych źródeł, w tym okresie sformowano 12 brygad i 8 pułków.

Postęp w odbudowie wojsk lądowych SZU i tworzeniu nowych związków taktycznych możliwy był nie tylko dzięki ogromnym zasobom kadrowym, ale także dzięki wielkim rezerwom poradzieckiego sprzętu wojskowego zakonserwowanego w bazach chronienia. Po kilku latach remontów (a częściowo także modernizacji) udało się przywrócić do służby niemal wszystkie zasoby – tysiące czołgów, bojowych wozów piechoty, sprzętu artyleryjskiego etc. Jest to sprzęt poradziecki, ale w swojej masie zapewnia odbudowę, a nawet zwiększenie zdolności bojowych wojsk lądowych SZU.

Rok 2018 jest tutaj symboliczny – do armii i na eksport zaczęły docierać nowe rodzaje uzbrojenia, np. ppk Stugna-P i Korsar, w których dokonano wymiany rosyjskich podzespołów. W najbliższych latach można spodziewać się przełamania impasu w tej kwestii, zwiększenia dostaw i częściowego uniezależnienia się od poradzieckich wzorów uzbrojenia czy amunicji. Wyraźny krok w tym kierunku to zastępowanie starych Gaz-ów i Urałów nowymi ciężarówkami rodzimej konstrukcji (KraZ, Bogdan).

Istniejące w 2014-2015 roku brygady pancerne i zmechanizowane nie tylko zmobilizowały się do pełnych etatów wojennych, ale także były w stanie formować nowe jednostki. Przykładowo, 17. Brygada Pancerna w 2015 r. zmobilizowała i wysłała do Donbasu wszystkie bataliony czołgów, a dodatkowo zmobilizowała jeszcze dwa samodzielne bataliony czołgów. W kolejnych latach na potrzeby SZU zmobilizowano niemal wszystkie zasoby czołgów T-64, T-72 i T-80 różnych wersji.

Dzięki wysiłkowi remontowemu zakładów zbrojeniowych pododdziały czołgów są nie tylko w brygadach pancernych i zmechanizowanych WL, ale także piechoty zmotoryzowanej (motopiechoty), piechoty morskiej, sił aeromobilnych i Gwardii Narodowej.

SZU, pomijając komponent powietrzny i morski, składają się obecnie z Wojsk Lądowych, Wojsk Aeromobilnych (Desantowo-Szturmowych) oraz Sił Specjalnych.

Pod względem funkcjonalności w grudniu 2018 r. przyjęto podział na trzy składowe:

  1. wojska szybkiego reagowania,
  2. wojska wzmocnienia

rezerwę.

Oczywiście, część związków taktycznych nie osiągnęła jeszcze pełnej gotowości operacyjnej i jest w fazie formowania (niektóre brygady mają tylko dwa zamiast trzech batalionów), jednakże są zapewne w stanie “wystawić” na front przynajmniej grupę taktyczną (np. szczebla batalionowego) – dobrze wyszkoloną i wyposażoną.

Warto w tym kontekście uwzględnić jeszcze piechotę morską, formalnie w ramach Sił Morskich, bowiem ma ona walory jednostek obrony brzegowej, jest relatywnie dobrze wyszkolona i wyposażona i może odegrać kluczową rolę w obronie wybrzeża azowskiego.

W latach 2014-2017 w wyniku masowego remontowania i odświeżania parku czołgów do służby przywrócono dużą liczbę czołgów typoszeregu T-64, T-72 i T-80. Uzupełniono nie tylko straty wojenne, ale sformowano wiele nowych kompanii i batalionów pancernych, które – w wyniku doświadczeń z Donbasu – znalazły się w składzie niemal wszystkich brygadowych związków taktycznych. I tak, brygady pancerne mają po trzy bataliony czołgów (batalion 31 maszyn), brygady zmechanizowane po jednym batalionie (wojska zmechanizowane głównie czołgi T-64 różnych wersji, mniej T-72), brygady motopiechoty po kompanii, część brygad aeromobilnych po kompanii czołgów (T-80), a brygada piechoty morskiej batalion.

Jeśli chodzi o wojska zmechanizowane, tutaj także można zanotować rozrost organizacyjny. W grudniu 2014 r. 51. Brygadę rozformowano, a na jej miejsce (w oparciu o część oddziałów poprzedniczki, które zasłużyły się w strefie ATO) sformowano nową jednostkę – 14. Brygadę. Wiosną 2014 r. sformowano natomiast dwie nowe brygady zmechanizowane, przy czym nie liczymy tutaj jednostek skadrowanych. Także brygady górskie, obecnie desantowo-szturmowe, można zaliczyć do wojsk zmechanizowanych, bowiem przydomek górski jest, póki co, umowny.

Do jednej istniejącej już wcześniej brygady (128.) dochodzi nowa jednostka (10. Brygada).

Do tego należy doliczyć cztery brygady piechoty zmotoryzowanej, tzw. motopiechoty (56., 57., 58., 59.). Te ostatnie utworzono w 2014 r., wcześniej takich związków taktycznych w składzie SZU nie było. Są to związki taktyczne sformowane z masowo tworzonych w 2014 r. samodzielnych batalionów piechoty zmotoryzowanej (motopiechoty) i znacznie słabiej wyposażone niż jednostki zmechanizowane (mają chociażby kompanię czołgów, a nie batalion).

Znaczącej rozbudowie uległy wojska aeromobilne, obecnie desantowo-szturmowe, (7 Brygad)funkcjonujące jako odrębny rodzaj wojsk, z własnym dowództwem. Przed konfliktem istniały cztery brygady (25., 79., 80. i 95.), w tym jedna (25.) powietrzno-desantowa z bojowymi wozami desantu (BMD). Wiosną 2014 r. sformowano piątą brygadę (81.), a niedawno zaczęto proces formowania dwóch kolejnych (45., 46.). Choć można mieć wątpliwości, czy dwie ostatnie osiągnęły pełny stopień gotowości, o tyle pięć wcześniejszych to jednostki bardzo wartościowe, uznawane – skądinąd słusznie – za elitę armii. Poza wspomnianymi siedmioma brygadami wojska aeromobilne wzmocniło kilka jednostek niższego szczebla – bojowych, szkolnych i tyłowych. Jednostki desantowo-szturmowe są, de facto, siłami szybkiego reagowania, w zamyśle przeznaczonymi do operacji desantowych z użyciem śmigłowców i samolotów transportowych oraz do naziemnych rajdów na tyły przeciwnika.

Szczególnemu wzmocnieniu poddano jednostki artylerii, lufowej i rakietowej. W wyniku remontów i odświeżania uzupełniono częściowo straty i wystawiono trzy nowe brygady artylerii. W ten sposób do dwóch brygad artylerii z 2014 r. (26. i 55.) doszły jeszcze trzy (40., 43., 44.). 27. Pułk Artylerii Rakietowej z systemami Uragan 220 mm został w 2015 r. rozwinięty w czterodywizyjną brygadę. Dwa pułki w tabeli to artyleria rakietowa największej mocy – systemy 300 mm Smiercz (15. i 107.). Do tego dodać należy także 19. Brygadę Rakiet Operacyjnych Toczka-U, której pododdziały uczestniczyły w aktywnej fazie konfliktu.

W jednostkach służy obecnie bardzo zróżnicowany sprzęt artyleryjski, w tym przede wszystkim artyleria ciągniona. Nie udało się uzupełnić strat np. w nowoczesnych, samobieżnych 2S19 Msta, do służby przywrócono natomiast mniej skuteczne 2S1 Goździk, czy stare, powojenne, ciągnione armatohaubice D-20. Do służby przywracano wszystkie możliwe systemy, w tym np. 2S7 Pion 203 mm (43. Brygada). Skokowo wzrosła natomiast skuteczność artylerii, która w latach 2014-2015 pozostawiała wiele do życzenia. Dywizjony artylerii są obecnie dobrze przeszkolone i używają do korygowania ostrzału bezzałogowców.

Starano się także wzmocnić obronę przeciwlotniczą wojsk lądowych – w 2016 r. sformowano czwarty pułk przeciwlotniczy. Z nielicznych materiałów zdjęciowych wynika, że pułk złożony jest m.in., z systemów Osa-AKM.

Krokiem w dobrym kierunku było na pewno utworzenie Dowództwa Sił Operacji Specjalnych i skupienie w jego strukturach czterech oddziałów sił specjalnych – dwóch pułków Specjalnego Przeznaczenia i dwóch mniejszych jednostek elitarnych o charakterze centrów specjalnego przeznaczenia (73. i 140.). Siły Specjalne wydzielono jako odrębny rodzaj wojsk – są dobrze wyposażone i uzbrojone, z doświadczeniem bojowym oraz wyniesionym z ćwiczeń międzynarodowych.

Większość brygad jest w pełni wyposażona, przeszkolona i zdolna do operacyjnego działania w pełnym zakresie, jednakże są także wyjątki w dziedzinie organizacji i wyposażenia oraz stanu osobowego – o czym niżej.

Szacuje się, że siły zbrojne Ukrainy liczą nieco ponad 200 tys. żołnierzy, co jest wystarczające do utrzymania obecnego status quo. Oczywiście, w razie pełnoskalowego konfliktu z Rosją do etatów wojennych natychmiast zmobilizowanoby zapewne cały korpus rezerwy (w pierwszej kolejności skadrowane brygady) i w całości, lub częściowo, w zależności od potrzeb, wojska obrony terytorialnej.

Wzrost zdolności SZU osiągnięto bez wątpienia także dzięki podniesieniu nie tylko walorów indywidualnych żołnierzy, ale i kadry dowódczej. Należy przy tym wspomnieć pomoc szkoleniową, na różnych szczeblach (także szkolenia batalionowe), jaką SZU otrzymują z krajów NATO.

Potencjał operacyjny SZU w przypadku konfliktu na pełną skalę wzmacnia także Gwardia Narodowa oraz wspomniane Wojska Obrony Terytorialnej. Gwardia Narodowa dysponuje kilkoma związkami taktycznymi szczebla brygady i pułku, które mogą być użyte na froncie, jako ekwiwalent jednostek zmechanizowanych (zwłaszcza tzw. brygady operacyjne).

Z kolei oddziały obrony terytorialnej, po długim procesie transformacji, zorganizowane są obecnie w związki taktyczne szczebla brygad

Brygady OT (etatowo ma ich być aż 25) zgrywają się na ćwiczeniach brygadowych i ćwiczeniach niższej rangi. Kadra wywodzi się z wojsk regularnych, a rezerwiści regularnie przechodzą szkolenia (głównie kompanijne i batalionowe). Brygada OT składa się z sześciu batalionów OT, kompanii wsparcia, kompanii przeciwdywersyjnej, baterii moździerzy, kompanii inżynieryjno-saperskiej i pododdziałów zabezpieczenia. W związku z zamianą w wojskach lądowych ppk Mietys na rodzime Stugna-P i Korsar, te pierwsze, wraz z moździerzami 60 mm, mają wzmocnić brygady OT.

Na największą słabość SZU, jak się wydaje, należy dzisiaj uznać opóźnienie programu modernizacji technicznej. Nowe wzory uzbrojenia docierają do armii w niewielkich ilościach, w zasadzie tylko selektywnie poprawiając sytuację (np. bezzałogowce). Za symbol trudności z przekazaniem armii nowych rodzajów uzbrojenia może być chociażby czołg Opłot. W pierwszej kolejności należało zakończyć kontrakt tajlandzki. Mimo zapowiedzi, nie należy spodziewać się szybko dużej produkcji seryjnej na potrzeby wojsk pancernych SZU. Póki co do SZU przekazano zaledwie kilka wozów T-84U (dwa plutony w 14. Brygadzie Zmechanizowanej).

Kłopoty i opóźnienia notowały także relatywnie “proste” programy jak Dozor-B, czy moździerz Mołot. W wielu przypadkach są poważne zastrzeżenia co do jakości przekazywanego sprzętu. Niektóre rodzaje uzbrojenia i wyposażenia dopiero teraz są produkowane seryjnie, ale liczba sprzętu jest niewspółmierna do potrzeb, nawet w kilkuletniej perspektywie czasowej

Odtworzono częściowo zdolności w dziedzinie łączności i walki radioelektronicznej. W okresie konfliktu 2014-2015 analogowy sprzęt łączności, w środowisku zakłócania, w zasadzie nie funkcjonował. Obecnie wojsko i gwardia narodowa przechodzą na systemy łączności i komunikacji nowego pokolenia, m.in. radiostacje Harrisa i Aselsana. Do wojska trafiają pierwsze egzemplarze nowego zautomatyzowanego systemu dowodzenia Oreanda i inne środki techniczne.

Pododdziały specjalne, rozpoznawcze i artylerii wykorzystują bezzałogowce rodzimej (Furia, Leleka, Sparrow) i zagranicznej produkcji (FlyEye, Warmate). Ich rola i liczba w SZU wzrasta.

Poza rozpoznawczymi dronami, SZU dysponują także uderzeniowymi, wspomnianymi polskimi Warmate. Polskie drony (w zasadzie płatowce) produkowane na licencji wchodzą m.in. w skład kompleksu Sokił (pojazd terenowy Kozak-2M + cztery drony (1 FlyEye i 3 Warmate).

Oczywiście, wysoka ocena stanu SZU w 2018 roku, zwłaszcza jeśli za punkt wyjścia przyjąć wczesną wiosnę 2014 r., nie oznacza, że SZU nie mają bolączek i problemów. Pomijając kłopoty natury finansowo-socjalnej, warto skupić się na dwóch obszarach – problemach dyscyplinarno-kadrowych oraz związanych z modernizacją techniczną.

Mimo ogromnej pracy mającej na celu podniesienie statusu SZU w ostatnim czasie notuje się niepokojący proces odchodzenia wojskowych z armii. Problem ten dotyka także wojsk lądowych. Pod koniec lata 2018 r. oficjalnie przyznano, że z SZU odeszło w ciągu półrocza 11 tys. oficerów i żołnierzy kontraktowych i oczekuje się kolejnych zwolnień. Szacuje się obecnie, że niektóre brygady mogą mieć niski stan osobowy. Mowa jest nawet o brakach kadrowych rzędu 30-40%, chociaż to tylko szacunki. Odchodzenie z armii jest problemem złożonym, na który nakłada się kilka negatywnych czynników, ale można wymienić choćby dwa: niedoskonała polityka kadrowa oraz wysoki stopień strat niebojowych (np. samobójstw). Można więc w tej sytuacji założyć, że nowo powstałe brygady nie osiągnęły jeszcze stanów etatowych, a w innych notuje się braki kadrowe.

2. Program całościowej modernizacji technicznej SZU jest w zasadzie niemożliwy przy tak masowej armii, a w zasadzie nawet niecelowy przy oczekiwaniu na ewentualny pełnoskalowy konflikt. Bez wątpienia SZU stawiają obecnie na ilość, a nie na jakość. Poważna modernizacja sprzętu pancernego, czy artylerii, liczonego w tysiące, może mieć co najwyżej selektywny charakter i musi być realizowana przez lata. W chwili obecnej trudno za nowoczesny sprzęt bojowy uznać, nawet częściowo zmodernizowane, BMP-1, BTR-70 czy BRDM-2. Także przydatność armat przeciwpancernych MT-12 Rapira, szeroko używanych w brygadach SZU (w dywizjonach przeciwpancernych), może budzić kontrowersje.

Mimo, iż SZU poczyniły ogromny postęp w podniesieniu swojej wartości bojowej i zdolności bojowych to nadal trapią je poważne problemy. Według byłego ministra obrony Anatolija Hrycenko aktualny stan SZU w wielu dziedzinach jest kiepski. Hrycenko za główne bolączki uznał brak wyspecjalizowanych kadr, korupcję i problemy w dziedzinie zaopatrzenia. np. w paliwo czy jedzenie. Są także problemy z utrzymaniem dyscypliny i trapiące armię patologie – Hrycenko podał dane, iż od 2014 r. wystosowano oskarżenia karne w stosunku do 43 tys. wojskowych. Zatrważająca jest także liczba strat niebojowych, w tym związanych z samobójstwami.

To pokazuje, że SZU wciąż są, w wielu dziedzinach, dopiero na początku długiej drogi do transformacji w armię o standardach chociażby zbliżonych do krajów NATO.

na podst. inf. z Defence24 art. Marcina Gawędy

error: Treść jest chroniona !!