Podłoga Pływająca z Płyt OSB: Kompletny Przewodnik
Podłoga Pływająca Z Płyt Osb stanowi fascynującą alternatywę dla tradycyjnych rozwiązań podłogowych, która zdobywa uznanie zarówno wśród doświadczonych fachowców, jak i ambitnych majsterkowiczów. W skrócie, to konstrukcja, w której zasadnicza warstwa podłogi wykonana z paneli drewnopochodnych typu OSB nie jest trwale związana z podłożem betonowym czy innym, lecz układa się ją na specjalnym podkładzie izolacyjnym, co tworzy system dyletowany od ścian i reszty budynku. Kluczową odpowiedzią na to, czym jest, okazuje się więc koncepcja stworzenia niezależnej, "pływającej" struktury podłogowej z użyciem wytrzymałych płyt drewnopochodnych.

- Zalety i Wady Podłogi Pływającej z Płyt OSB
- Materiały i Narzędzia Potrzebne do Budowy Podłogi Pływającej z Płyt OSB
- Przygotowanie Podłoża pod Podłogę Pływającą z OSB
- Montaż Płyt OSB: Krok po Kroku
| Aspekt | Przeciętny Wskaźnik / Zakres | Uwagi / Kontekst |
|---|---|---|
| Koszt Materiałów (na m²) | 40 - 80 zł/m² | Sama płyta OSB (18-22mm), podkład (filc/mata), klej, wkręty. Bez wykończenia. |
| Szacowany Czas Montażu (m²/dzień/os.) | 20 - 40 m²/dzień/os. | Przez 1-2 doświadczone osoby. Zależy od złożoności pomieszczenia. |
| Typowe Grubość Płyt OSB | 18 mm, 22 mm, 25 mm | Najczęściej stosowane do podłóg (zwykle 2 warstwy 18mm lub 1 warstwa 22/25mm). |
| Poprawa Izolacji Akustycznej (Krokowej) | +15 dB do +25 dB | W zależności od grubości podkładu izolacyjnego. |
| Tolerancja Nierówności Podłoża | Do 3-5 mm na 2 metrach bieżących | Przy użyciu odpowiedniego podkładu lub wcześniejszego poziomowania. Większe nierówności wymagają wylewki samopoziomującej. |
| Potencjalne Problemy (Częstotliwość Zgłoszeń) | Trzeszczenie (15%), Uginanie (10%), Brak szczelności dylatacji (5%) | Analiza zgłoszeń użytkowników i wykonawców. Często wynikają z błędów montażowych lub słabej jakości materiałów. |
Zalety i Wady Podłogi Pływającej z Płyt OSB
Wybór konkretnego rozwiązania konstrukcyjnego podłogi zawsze pociąga za sobą szereg kompromisów. Z jednej strony poszukujemy metody szybkiej, ekonomicznej i efektywnej, z drugiej strony musimy być świadomi potencjalnych ograniczeń i wyzwań, które mogą pojawić się w trakcie eksploatacji. Pływająca podłoga z płyt OSB doskonale wpisuje się w ten krajobraz, oferując zestaw cech, które dla jednych będą decydującymi zaletami, dla innych zaś mogą stanowić poważne wady.
Jednym z najbardziej atrakcyjnych argumentów przemawiających za podłogą z OSB jest jej koszt. Materiał ten jest zazwyczaj znacznie tańszy w zakupie niż tradycyjne materiały na ślepe podłogi, takie jak drewniane deski czy gotowe płyty wiórowe o dużej gęstości. Ta różnica w cenie staje się szczególnie zauważalna przy większych powierzchniach, co może znacząco odciążyć budżet inwestycyjny.
Kolejną niepodważalną zaletą jest szybkość montażu. Prace związane z układaniem płyt OSB na gotowym podkładzie są stosunkowo proste i nie wymagają specjalistycznego sprzętu ciężkiego ani skomplikowanych technologii, jak ma to miejsce w przypadku wylewek betonowych, które potrzebują tygodni na osiągnięcie odpowiedniej wilgotności i wytrzymałości. Ambitny majsterkowicz, działając metodycznie, może w ciągu kilku dni przygotować solidne podłoże pod finalną warstwę.
Zobacz także: Jaki Stelaż Pod Płytę OSB – jak dobrać i zamontować
Aspekty izolacyjne to kolejny mocny punkt tego rozwiązania. Odpowiednio dobrany podkład, na którym układane są płyty OSB, skutecznie tłumi dźwięki krokowe, poprawiając komfort akustyczny w pomieszczeniu poniżej, co jest kluczowe w budynkach wielopiętrowych. Dodatkowo, sam podkład często pełni również funkcję izolacji termicznej, redukując straty ciepła w kierunku podłoża, co przekłada się na niższe rachunki za ogrzewanie.
Elastyczność konstrukcji pływającej, wynikająca z braku trwałego związania z podłożem, pozwala na pracę materiałów pod wpływem zmian temperatury i wilgotności bez ryzyka powstawania wewnętrznych naprężeń czy pęknięć. Płyty OSB same w sobie są materiałem stosunkowo stabilnym wymiarowo w porównaniu do litego drewna, ale system pływający dodatkowo minimalizuje ryzyko deformacji całego poszycia podłogi.
Przechodząc do mniej pozytywnych aspektów, główną wadą, o której często się mówi, jest potencjalne trzeszczenie i skrzypienie podłogi po pewnym czasie użytkowania. Problem ten zazwyczaj nie wynika z samej natury płyt OSB, ale jest bezpośrednim efektem błędów montażowych, takich jak brak odpowiedniej dylatacji przy ścianach, niedostateczne usztywnienie połączeń między płytami (np. zbyt rzadko wkręty) lub zastosowanie zbyt cienkiego podkładu na nierównym podłożu.
Zobacz także: Płyta OSB 3000x1500 Cena 2025 - Oferty Paletowe
Odporność na wilgoć jest kolejnym wyzwaniem. Standardowe płyty OSB (typ OSB/3 czy OSB/4) posiadają pewną odporność na wilgoć, ale długotrwałe narażenie na działanie wody, np. w wyniku awarii instalacji, może prowadzić do ich pęcznienia i trwałego uszkodzenia. W pomieszczeniach szczególnie narażonych na wilgoć, jak łazienki czy pralnie, pływająca podłoga z OSB wymaga zastosowania dodatkowych, bardzo solidnych warstw hydroizolacyjnych lub rozważenia innego rozwiązania systemowego.
Ograniczeniem może być również konieczność precyzyjnego przygotowania podłoża. Mimo że podkład jest w stanie skorygować niewielkie nierówności (wspomniane 3-5 mm), większe defekty wymagają wylewki samopoziomującej lub miejscowego szpachlowania. Układanie płyt OSB na znacząco nierównym podłożu bez odpowiedniego przygotowania gwarantuje problemy z uginaniem się, a w efekcie, wcześniej czy później, ze skrzypieniem konstrukcji.
Warto wspomnieć o konieczności zastosowania odpowiednio grubych płyt OSB, zazwyczaj od 18 do 25 mm, często w dwóch warstwach na zakładkę, aby zapewnić odpowiednią sztywność całej konstrukcji podłogi. Zastosowanie zbyt cienkich płyt, np. 12 mm, nawet w dwóch warstwach, na standardowych rozstawach legarów czy na podkładzie o niskiej gęstości, doprowadzi do nadmiernego uginania się podłogi, co jest bardzo niekomfortowe i może skutkować uszkodzeniem finalnej warstwy wykończeniowej (panele, parkiet).
Pamiętajmy, że estetyka samej płyty OSB nie jest finalnym wykończeniem. Konieczne jest nałożenie kolejnej warstwy - paneli podłogowych, parkietu, wykładziny, płytek (przy odpowiednim przygotowaniu) czy żywicy. Koszt i czas potrzebny na te dodatkowe warstwy muszą być uwzględnione w całkowitym rozrachunku inwestycji. Podsumowując, konstrukcja pływająca z płyt OSB to rozwiązanie kuszące ceną i szybkością, ale wymagające rzetelnego wykonania i świadomości jej specyfiki.
Materiały i Narzędzia Potrzebne do Budowy Podłogi Pływającej z Płyt OSB
Podejmując się zadania wykonania pływającej podłogi z płyt OSB, stajemy przed etapem kompletowania niezbędnych zasobów – zarówno materiałów budowlanych, jak i narzędzi. Traktując to zadanie poważnie, powinniśmy pamiętać o zasadzie "czym chata bogata", upewniając się, że dysponujemy wszystkim, co pozwoli na płynną i efektywną pracę bez niepotrzebnych przerw i improwizacji.
Fundamentem naszego przedsięwzięcia są oczywiście płyty OSB. Zgodnie ze sztuką budowlaną, do zastosowań podłogowych wybieramy zazwyczaj płyty OSB/3 lub OSB/4 o podwyższonej odporności na wilgoć, o grubości od 18 do 25 mm. Popularnym rozwiązaniem jest układanie dwóch warstw płyt OSB o grubości 18 mm na tak zwany "zakład", przesuwając styki wierzchniej warstwy względem dolnej o połowę długości płyty. Zapewnia to większą sztywność i eliminuje liniowe punkty osłabienia konstrukcji. Pamiętajmy, że typowy wymiar płyty OSB to zazwyczaj 2500x1250 mm lub 2440x1220 mm – to pozwala wstępnie oszacować potrzebną ilość sztuk na planowaną powierzchnię, doliczając około 10-15% zapasu na docinki i ewentualne straty.
Kluczowym elementem systemu pływającego jest podkład izolacyjny, który oddziela płyty OSB od podłoża. Najczęściej stosuje się do tego celu maty z pianki polietylenowej o grubości od 3 do 10 mm, maty filcowe lub korkowe, a także specjalistyczne płyty wyciszające z wełny mineralnej lub styropianu ekstrudowanego (XPS) o większej gęstości, przeznaczone do zastosowań podłogowych. Grubość i rodzaj podkładu powinny być dopasowane do oczekiwań dotyczących izolacji akustycznej i termicznej, a także do stopnia nierówności podłoża, które ma niwelować.
Aby zapobiec przenikaniu wilgoci z podłoża (zwłaszcza w przypadku podłoży betonowych), niezbędna jest warstwa paroizolacji. Najprostszym i najskuteczniejszym rozwiązaniem jest zastosowanie folii paroizolacyjnej o grubości co najmniej 0,2 mm, układanej z zakładem (około 15-20 cm) i podklejanej specjalną taśmą paroizolacyjną. Folia ta powinna być wywinięta na ściany na wysokość planowanej dylatacji, co utworzy szczelną "wannę" chroniącą konstrukcję podłogi.
Łączenie płyt OSB w systemie pływającym (szczególnie w dwóch warstwach) wymaga zarówno kleju, jak i łączników mechanicznych. Do klejenia pióro-wpustów (jeśli płyty posiadają takie wykończenie krawędzi) lub do łączenia dwóch warstw na zakład stosuje się specjalistyczne kleje do drewna, często na bazie poliuretanu, charakteryzujące się wysoką wytrzymałością i elastycznością. Ich zużycie zależy od powierzchni i ilości krawędzi/połączeń.
Elementy mechaniczne to wkręty do drewna lub płyt drewnopochodnych. Przy dwóch warstwach płyt OSB 18 mm, powszechnie stosuje się wkręty o długości około 35-40 mm. Kluczowe jest gęste skręcanie płyt w celu ich stabilnego połączenia i zapobiegania trzeszczeniu – przyjmuje się około 15-20 wkrętów na m². Brzmi jak dużo? "Licz się z kosztami śrub" - mawiał stary majster. Jego mądrość sprowadzała się do tego, że oszczędzanie na wkrętach to oszczędzanie na stabilności i komforcie przyszłego użytkowania podłogi.
Lista narzędzi potrzebnych do pracy jest długa, ale standardowa dla większości prac remontowych czy budowlanych. Niezbędna będzie piła tarczowa lub pilarka zagłębiarka z prowadnicą, do precyzyjnego cięcia płyt OSB na wymiar i wykonywania docinków. Równie ważna jest wkrętarka akumulatorowa z odpowiednimi bitami, która pozwoli szybko i efektywnie wkręcać ogromne ilości wkrętów.
Do pomiarów i trasowania przyda się długa miara zwijana (np. 5-metrowa), kątownik, ołówek. Poziomica (najlepiej długa, np. 2 metry) jest kluczowa do wstępnej oceny równości podłoża i weryfikacji położenia pierwszej warstwy płyt. Młotek przyda się do delikatnego dobijania płyt na pióro-wpust, choć powinno się robić to ostrożnie, używając klocka oporowego, aby nie uszkodzić krawędzi. Nożyk tapicerski będzie nieoceniony przy docinaniu folii paroizolacyjnej i podkładu.
Nie zapomnijmy o elementach dylatacji. Najprostszym rozwiązaniem są kliny dystansowe lub kawałki samej płyty OSB (np. o grubości 10-15 mm), które umieszczamy pomiędzy krawędzią płyty a ścianą, aby zapewnić niezbędną szczelinę dylatacyjną. Tych klinów potrzebujemy w sporej ilości, rozmieszczając je co kilkadziesiąt centymetrów wokół całego obwodu pomieszczenia.
Podsumowując, lista niezbędnych materiałów i narzędzi do wykonania solidnej pływającej podłogi z OSB obejmuje: płyty OSB o odpowiedniej grubości i klasie, podkład izolacyjny (akustyczny, termiczny, niwelujący nierówności), folię paroizolacyjną, taśmę do folii, klej do połączeń lub warstw, wkręty do płyt drewnopochodnych, a także narzędzia: piłę do cięcia, wkrętarkę, miarę, kątownik, poziomnicę, młotek, nożyk oraz materiały dylatacyjne. Dysponując tym zestawem, możemy przystąpić do kolejnego, kluczowego etapu – przygotowania podłoża. Kompletność i jakość tych elementów decyduje o trwałości. Nigdy nie oszczędzajmy na materiałach fundamentalnych dla struktury.
Przygotowanie Podłoża pod Podłogę Pływającą z OSB
Zanim na placu boju pojawią się nasze lśniące płyty OSB, a wiertarki zaczną swój marsz, musimy zmierzyć się z prawdą o podłożu, na którym przyszła podłoga ma "pływać". Ten etap to często niedoceniany bohater całego procesu, a jego staranne wykonanie ma kluczowe znaczenie dla finalnego sukcesu i wyeliminowania wspomnianych wcześniej potencjalnych problemów, takich jak trzeszczenie czy uginanie. Można by rzec: "jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz", a w tym przypadku - jak przygotujesz podłoże, tak będzie służyła Twoja podłoga.
Pierwszym, podstawowym krokiem jest gruntowne oczyszczenie powierzchni. Podłoże musi być wolne od wszelkich luźnych elementów – kurzu, piasku, gruzu, resztek zapraw czy farb. Odkurzanie, a nawet zmycie i osuszenie podłoża jest absolutnie niezbędne. Każdy kamyczek czy ziarnko piasku pozostawione pod podkładem może w przyszłości stać się przyczyną punktowego nacisku, prowadzącego do uszkodzenia podkładu lub płyty i, co gorsza, generującego irytujące dźwięki podczas chodzenia.
Następnie przechodzimy do weryfikacji równości podłoża. Jak już wiemy, pływająca podłoga z OSB w pewnym stopniu radzi sobie z niewielkimi nierównościami, ale ta tolerancja jest ograniczona, zwykle do 3-5 mm na 2 metrach bieżących. Używamy do tego długiej poziomicy lub specjalnej łaty pomiarowej, przesuwając ją po całej powierzchni pomieszczenia. Zaznaczamy miejsca, gdzie występują większe zagłębienia lub wybrzuszenia.
Wybrzuszenia, czyli "górki", zazwyczaj wymagają zeszlifowania lub skucia. Do szlifowania betonu można użyć szlifierki kątowej z odpowiednią tarczą diamentową, co generuje sporo pyłu, więc pamiętajmy o wentylacji i środkach ochrony osobistej. Skucie, jeśli nierówność jest znacząca, wykonujemy przy pomocy młota udarowego lub dłuta i młotka, po czym dokładnie sprzątamy resztki.
Zagłębienia, czyli "dołki", wymagają wypełnienia i wyrównania. Stosuje się do tego celu szybko schnące zaprawy wyrównujące lub wylewki samopoziomujące. Wybór materiału zależy od głębokości i powierzchni do wyrównania. Przy niewielkich, punktowych ubytkach wystarczy zaprawa. Gdy nierówności są rozległe, a podłoże wymaga generalnego wyrównania na większej powierzchni, wylewka samopoziomująca jest często najlepszym rozwiązaniem, choć wymaga dodatkowego czasu na wyschnięcie (zwykle 1-3 dni w zależności od grubości i warunków).
Kluczowym aspektem jest również wilgotność podłoża. Szczególnie dotyczy to świeżych wylewek betonowych. Podłoże musi być suche. Pomiar wilgotności jest krytyczny – dla podłoży cementowych dopuszczalna wilgotność to zazwyczaj poniżej 2-2,5% CM (metoda karbidowa), dla anhydrytowych poniżej 0,5% CM (poniżej 0,3% przy ogrzewaniu podłogowym). Ignorowanie tego prowadzi do "uwięzienia" wilgoci pod płytami OSB, co może skutkować ich pęcznieniem i rozwojem pleśni czy grzybów.
W przypadku wysokiej wilgotności lub ryzyka jej podciągania z gruntu (np. w pomieszczeniach na parterze bez odpowiedniej izolacji fundamentów), przed ułożeniem folii paroizolacyjnej, warto zastosować dodatkowe zabezpieczenie w postaci gruntów uszczelniających lub nawet dodatkowej warstwy papy termozgrzewalnej czy folii w płynie. To dodatkowy koszt i czas, ale stanowi polisę ubezpieczeniową przed problemami z wilgocią w przyszłości.
Po upewnieniu się, że podłoże jest czyste, równe i suche, przystępujemy do układania warstw izolacyjnych. Jako pierwsza, bezpośrednio na podłożu, układana jest folia paroizolacyjna. Rozwijamy ją pasami, kładąc jeden pas na drugi z odpowiednim zakładem, zazwyczaj 15-20 cm, a styki folii szczelnie kleimy dedykowaną taśmą paroizolacyjną. Nie zapomnijmy wywinąć folii na ściany na wysokość przyszłego cokołu plus zapas na dylatację.
Na tak przygotowaną folię układamy podkład izolacyjny (akustyczny/termiczny/niwelujący). Maty z pianki, filcu czy korka rozwijamy równolegle do kierunku planowanego układania płyt OSB lub prostopadle do niego, w zależności od zaleceń producenta podkładu. Poszczególne pasy podkładu powinny do siebie ściśle przylegać, a w przypadku niektórych typów podkładów (np. cienkich pianek), warto skleić je na stykach taśmą klejącą, aby się nie przesuwały podczas montażu płyt. Solidne przygotowanie podłoża to fundament stabilnej podłogi. W przeciwnym razie ryzykujemy ciągłe poprawki.
Montaż Płyt OSB: Krok po Kroku
Po mistrzowskim przygotowaniu podłoża, docieramy do sedna sprawy – układania samych płyt OSB. To etap, w którym teoria spotyka się z praktyką, a nasza metodyczność i precyzja zostaną wystawione na próbę. Prawidłowy montaż zapewni sztywność, stabilność i ciszę naszej przyszłej podłogi, pozbawionej uciążliwego skrzypienia.
Zaczynamy od ustalenia kierunku układania płyt. Zazwyczaj układa się je wzdłuż dłuższego wymiaru pomieszczenia lub prostopadle do głównego źródła światła (okna), aby stawy między płytami były mniej widoczne. Ważne jest również zaplanowanie układu płyt w taki sposób, aby minimalizować ilość odpadów i unikać tworzenia "krzyży" (czterech rogów płyt spotykających się w jednym punkcie) – w przypadku jednej warstwy lepszy jest układ przesunięty, a w przypadku dwóch warstw, druga warstwa zawsze układana jest na zakładkę względem pierwszej.
Pierwszą płytę układamy w narożniku pomieszczenia, przy dłuższej ścianie. Kluczowe jest pozostawienie szczeliny dylatacyjnej między krawędzią płyty a ścianą. Szczelina ta powinna mieć szerokość od 10 do 15 mm. Do jej utrzymania stosujemy kliny dystansowe, które umieszczamy na całej długości krawędzi stykającej się ze ścianą, co 50-80 cm. Ta szczelina jest absolutnie niezbędna – podłoga pływająca wymaga dylatacji obwodowej, pozwalającej na pracę materiału. Brak dylatacji to prosty przepis na wyboczenie lub pękanie posadzki w przyszłości.
Kolejne płyty w pierwszym rzędzie układamy w linii prostej, łącząc je na pióro-wpust, jeśli płyty są tak wykończone, lub stykając krawędzią prostą. W przypadku łączenia na pióro-wpust, można delikatnie dobijać kolejne płyty młotkiem, używając kawałka płyty jako klocka oporowego, aby nie uszkodzić krawędzi. Pamiętamy o utrzymaniu dylatacji przy ścianie czołowej.
Na końcu pierwszego rzędu często konieczne jest docięcie płyty. Mierzymy brakującą odległość do ściany (pamiętając o szczelinie dylatacyjnej) i docinamy płytę piłą. Odcinek pozostały z tej płyty, o ile jest wystarczająco długi (np. co najmniej 40-50 cm), może posłużyć jako początek kolejnego rzędu. To pomaga minimalizować ilość odpadów i naturalnie tworzy przesunięcie spoin w kolejnych rzędach (o ile nie układamy na zakładkę w dwóch warstwach).
Kolejne rzędy układamy analogicznie, pamiętając o przesunięciu styków wzdłuż krótszych krawędzi płyt. Nigdy nie dopuszczamy do tego, by styki trzech czy czterech płyt schodziły się w jednym punkcie na długości. Układanie na cegiełkę lub z przesunięciem o połowę/jedną trzecią długości płyty zapewnia większą stabilność i wytrzymałość połączeń.
Jeśli stosujemy rozwiązanie dwuwarstwowe (np. dwie warstwy OSB 18 mm), pierwszą warstwę możemy ułożyć z mniejszą dbałością o idealne przesunięcie spoin w ramach rzędu (choć "krzyże" wciąż są niewskazane). Dopiero druga warstwa, układana na zakładkę względem pierwszej, z przesunięciem spoin o co najmniej 20-30 cm od spoin warstwy dolnej, stanowi klucz do sztywności. Układanie drugiej warstwy na zakładkę znacząco zwiększa stabilność.
Po ułożeniu pierwszej warstwy płyt (lub obu warstw, jeśli stosujemy rozwiązanie dwuwarstwowe), przechodzimy do ich wzajemnego skręcania i ewentualnego klejenia. W przypadku dwóch warstw, drugą warstwę kleimy do pierwszej specjalnym klejem do drewna i dodatkowo skręcamy wkrętami. Wkręty rozmieszczamy gęsto – w dwóch warstwach około 15-20 sztuk na metr kwadratowy, dbając o to, by nie wkręcać ich idealnie w linii prostej, lecz "rozsypać" je po powierzchni. Głębokość wkręcania wkrętów jest ważna; główki wkrętów powinny być minimalnie zagłębione w powierzchni płyty, tak aby nie wystawały i nie przeszkadzały przy układaniu warstwy wykończeniowej.
Podczas skręcania płyt z jedną warstwą (jeśli używamy grubych płyt 22/25 mm bez legarów) lub drugiej warstwy do pierwszej, dbamy o to, by płyty były do siebie ściśle dociśnięte. Szczególnie na stykach z pióro-wpustem ważne jest, aby wkręty umieszczać w takiej odległości od krawędzi, by skutecznie ściągały one połączenie, ale nie powodowały rozszczepiania materiału. Pamiętamy też o skręceniu płyt do siebie w obrębie środka każdej płyty, nie tylko na krawędziach.
Przy układaniu płyt wokół elementów stałych, takich jak rury centralnego ogrzewania czy ościeżnice drzwiowe, również musimy zachować dylatację. Otwory na rury wycinamy nieco większe niż średnica rury (np. o 20-30 mm więcej), a szczelinę wokół rury wypełniamy pianką montażową (ale elastyczną!) lub trwale elastycznym kitem. Podobnie postępujemy przy ościeżnicach – płyta nie może dotykać ościeżnicy ani innych elementów konstrukcyjnych budynku.
Po ułożeniu wszystkich płyt i ich skręceniu (lub sklejeniu i skręceniu w przypadku dwóch warstw), usuwamy kliny dystansowe wzdłuż ścian. Powstała szczelina dylatacyjna jest kluczowa. Warto sprawdzić, czy folia paroizolacyjna została poprawnie wywinięta na ściany i czy nic nie blokuje swobody "ruchu" podłogi na obwodzie. Ta pozornie prosta czynność ma kolosalne znaczenie dla zachowania systemu pływającego.
Przed przystąpieniem do montażu warstwy wykończeniowej (np. paneli podłogowych), powierzchnia płyt OSB powinna być dokładnie odkurzona i czysta. Wszelkie resztki pyłu, wiórów czy kleju mogą negatywnie wpłynąć na przyczepność lub stabilność podkładu pod panele, czy innego materiału wykończeniowego. Ewentualne miejsca, gdzie główka wkrętu jest za mało zagłębiona, można delikatnie podbić młotkiem lub wkręcić głębiej, pamiętając o nienaruszeniu struktury płyty.
Ostatnim akcentem przed wykończeniem jest ułożenie podkładu pod finalną warstwę (jeśli jest wymagany, np. pod panele). Typowy podkład pod panele podłogowe ma grubość od 1 do 5 mm i kładzie się go luźno na płytach OSB. "Co ma być dociśnięte, niech będzie dociśnięte" – tak można by podsumować ten etap. Kluczem jest stworzenie jednolitej, stabilnej i odizolowanej od struktury budynku platformy, która będzie cichą i trwałą podstawą dla wybranej posadzki wierzchniej. Pływająca podłoga z płyt OSB, wykonana zgodnie ze sztuką, potrafi zaskoczyć pozytywnie swoją wytrzymałością i komfortem użytkowania, stając się dowodem na to, że prostota i metodyczność idą w parze z jakością.