ubiór zimowy
16 października 2017
ognisko gdy mokro
16 października 2017

Ogień jest niezmiernie ważny dla wędrowców, a zwłaszcza dla osób walczących o przetrwanie. Podnosi na duchu, utrzymuje w cieple, umożlwia wysuszenie odzieży, zagotowanie wody, przyrządzenie posiłku, służy do sygnalizacji.
Aby rozpalić ognisko, musisz dysponować: tlenem, ciepłem i paliwem. Tlen stanowi piątą część otaczającego nas powietrza, twoim zadaniem jest więc tylko zapewnienie swobodnego dopływu powietrza. Klasycznym sposobem dostarczenia ciepła jest tarcie, ale możesz wykorzystać również promienie słoneczne, elektryczność, inny ogień. Na paliwo składają się: rozpałka wstępna, rozpałka właściwa i opał.

Rozpałka wstępna

to dowolny rodzaj suchego, łatwopalnego materiału, zazwyczaj w postaci cienkich, bardzo suchych włókien. Mogą to być paski kory (najlepiej brzozowej), pokruszone włókna suchych roślin, suche wióry drewniane, słoma i trawy, trociny z drewna żywicznego, wykładzina gniazd ptaków i gryzoni, puch nasienny, wata, bandaż lub gaza, sucha sproszkowana żywica, papier, suche igliwie, torf, kawałki nici, paproszki wygrzebane z kieszeni, odchody zwierzęce.

Rozpałkę można wzbogacać środkami chemicznymi, np. benzyną (pamiętaj, że benzyna jako ciecz się nie pali, możesz zapalić tylko jej opary). Rozpalenie ognia ułatwi rozkruszony i wymieszany z rozpałką kawałek świeczki lub paliwka turystycznego (heksaminy). Pomocne jest również dodanie do rozpałki proszku aluminiowego (można wyskrobać z menażek starego typu) lub magnezowego. Jeżeli masz amunicję, możesz dosypać niewielką ilość prochu (uwaga! spala się gwałtownie). Możesz wykorzystać także chemiczne podgrzewacze jedzenia z pakietów wojskowych lub podgrzewacze węglowe np. rąk. Najlepszym i najbardziej polecanym dodatkiem jest nadmanganian potasu. Spala się on gwałtownie, zwłaszcza po wymieszaniu z cukrem Jest to w ogóle bardzo pożyteczny środek – po rozpuszczeniu może służyć jako środek antyseptyczny, np. do płukania gardła lub odkażania ran.

Rozpałkę można wzbogacać środkami chemicznymi, np. benzyną (pamiętaj, że benzyna jako ciecz się nie pali, możesz zapalić tylko jej opary). Rozpalenie ognia ułatwi rozkruszony i wymieszany z rozpałką kawałek świeczki lub paliwka turystycznego (heksaminy). Pomocne jest również dodanie do rozpałki proszku aluminiowego (można wyskrobać z menażek starego typu) lub magnezowego. Jeżeli masz amunicję, możesz dosypać niewielką ilość prochu (uwaga! spala się gwałtownie). Możesz wykorzystać także chemiczne podgrzewacze jedzenia z pakietów wojskowych lub podgrzewacze węglowe np. rąk. Najlepszym i najbardziej polecanym dodatkiem jest nadmanganian potasu. Spala się on gwałtownie, zwłaszcza po wymieszaniu z cukrem Jest to w ogóle bardzo pożyteczny środek – po rozpuszczeniu może służyć jako środek antyseptyczny, np. do płukania gardła lub odkażania ran.

Rozpałka właściwa

ma wyższą temperaturę zapłonu i charakteryzuje się mniej gwałtownym spalaniem niż rozpałka wstępna. Służy ona do podniesienia temperatury spalania, tak aby można było dołożyć do ognia trudniej palący się opał. Rozpałka właściwa składa się z drobnych suchych gałązek, małych drewnianych drzazg, kawałków drewna ze spróchniałego pnia, kawałków drewna nasączonych olejem lub benzyną.
Opał nie musi być suchy, ale wiedz, że mokry wytwarza mnóstwo dymu. Na opał możesz wykorzystać uschnięte drzewa i gałęzie oraz rozłupane świeże drewno; jeśli w pobliżu nie ma drzew, to skręć w kłębki suchą trawę lub użyj wysuszonych odchodów zwierzęcych.
Miejsce na ognisko powinno być osłonięte od wiatru; nie rozpalaj ogniska pod drzewem ani blisko pnia. Usuń z ziemi wszystko, co się na niej znajduje w promieniu co najmniej 1m2. Możesz wyciąć kawałek darni aż do gołej ziemi (użyj jej później do zamaskowania śladów po ognisku), aby uniemożliwić rozprzestrzenianie się ognia. Jeżeli grunt jest mokry, bagnisty, pokryty śniegiem lub ściółka jest bardzo sucha, roznieć ogień na platformie zbudowanej z grubych kłód, ułożonej na kamieniach lub pokrytej warstwą ziemi. Zapobiega to zapadnięciu się ogniska w dziurę wytopioną w śniegu przez ogień lub rozprzestrzenianiu się ognia na torfowisku, które może tlić się bardzo długo. W razie silnego wiatru rozpal ognisko w dołku o wymiarach ok. 60x60x60 cm.

Jeżeli to tylko możliwe, zawsze otaczaj ognisko kamieniami. Ale uwaga!!! Nie kładź przy ogniu mokrych ani porowatych kamieni – mogą się rozerwać po nagrzaniu. Nie używaj również łupków, miękkich brył ani żadnych kamieni, które pękają, łuszczą się albo robią wrażenie pustych w środku (wypróbuj kamienie, uderzając jeden o drugi). Takie kamienie również rozrywają się pod wpływem gorąca i stanowią zagrożenia dla zdrowia lub życia.

Kilka wskazówek dotyczących najpospolitszych drzew.

Drewno sosnowe

– z reguły bardzo żywiczne i łatwo palne. Spala się
czystym płomieniem umiarkowanie szybko. Grube polana z wierzchu się zwęglają a potem
gasną – należy je rozrąbać i ponownie włożyć do ogniska. Zostawia sporo żaru –
najlepsze drewno do pieczenia ziemniaków. Niespecjalnie nadaje się do gotowania
(zostawia na garnkach trudno zmywalny osad.

Drewno brzozowe

– zawiera dużo tłuszczu. Pali się dość dobrze –
zarówno mokre jak i suche. Wydziela niedużo ciemnego dymu o słodkawym zapachu.
Zostawia niewiele popiołu. Podczas spalania wydziela się dużo ciepła. Kora brzozowa
doskonale nadaje się na podpałkę, ale także np. do pisania.

Drewno świerkowe

– żywiczne, daje jasny płomień i siwy dym pachnący
żywicą. Spala się bardzo szybko i zostawia niewiele popiołu. Dość dobre na podpałkę –
zwłaszcza drobne gałązki z dołu pnia.

Drewno dębowe

– bardzo twarde. Pali się wolno i trwale dając dużo
żarzących się węgli. Świetne do pieczenia ziemniaków, ale najlepiej nie marnować do
ogniska i użyć do pionierki…

Drewno bukowe

– pali się dobrze, nawet mokre. Dobrze łupliwe i
ciężkie. Popiół po spaleniu jest jasnosiwy. Podczas palenia bardzo daleko strzela
iskrami.

Jałowiec

– drewno miękkie i wonne. Nadaje się na rozpałkę (suche
gałązki z rudym igliwiem). Wydziela silny dym o korzennym zapachu. Doskonały do
wędzenia.

 

 

W ciepły letni dzień znalezienie suchego materiału na ognisko nie jest problemem. Ale gdzie szukać rozpałki w czasie deszczu? Przeszukaj dobrze obwisłe gałęzie świerków lub sosen znajdujące się najbliżej ziemi. Wokół pnia znajdziesz zawsze kilka uschniętych gałązek, które łatwo obłamać (i nie zapomnij o żywicy). Ognisko można rozpalić np. pod osłoną poncha lub pałatki.

Jeśli masz możliwość wyboru drewna na opał, to zacznij od drewna miękkiego, takiego jak sosna, świerk, modrzew, brzoza – ale uważaj na iskry. Aby ognisko paliło się długo, dodawaj drewna twardego, np. dębowego lub bukowego.

Czym i jak rozpalać ognisko? Najprościej i najłatwiej zapałkami. Naucz się rozpalać ogień za pomocą jednej zapałki, nie marnuj całego pudełka. Warto zaopatrzyć się w tzw. zapałki sztormowe, które nie gasną przy silnym wietrze i palą się gwałtownym i dużym płomieniem. Zapałki przechowuj zawsze w wodoszczelnym pojemniku. Użyteczna jest także zapalniczka. Szczególnie polecam klasyczne zapalniczki benzynowe typu Zippo, które niezawodnie dają ogień bez względu na pogodę. Jeśli skończy się w nich benzyna, można użyć innego ciekłego paliwa. Dobre będą również zwykłe jednorazowe zapalniczki na gaz.
W wielu podręcznikach survivalu można zapoznać się ze sposobami rozniecania ognia bez zapałek czy zapalniczki. Najczęściej wykorzystuje się: krzesiwo, akumulator, szkło powiększające, łuk i świder (osobiście najbardziej polecam krzesiwo). Są to dobre sposoby, lecz rozniecanie ognia przy ich pomocy wymaga sporej wprawy, a kto raz ich spróbuje, stanie się fanatykiem noszenia wszędzie ze sobą zapałek.

Pięć „Z”
  • Zebrać rozpałkę
  • Znaleźć odpowiednie miejsce
  • Zbudować odpowiednią konstrukcję
  • Zapalić rozpałkę i dokładać
Rozpałka

– jest to materiał, który potrzebuje niskiej temperatury, żeby zacząć płonąć jednocześnie podczas spalania, płonie ogniem który bez problemu podpali drewno – więcej na temat rozpałki poniżej.
Znaleźć odpowiednie miejsce – wbrew pozorom wybór odpowiedniego miejsca ma znaczenie zarówno dla Ciebie (zobacz budowa szałasu) jak i dla ognia. Jeżeli będziesz rozpalał ognisko w bardzo wietrznym miejscu (szczyt góry, brzeg jeziora itp.) ognisko może płonąć nawet pięć razy szybciej. Żeby to lepiej zobrazować: drewno które normalnie starczyłoby Ci na godzinę, w wietrznym miejscu spłonie w 12 minut!
Zbudować odpowiednią konstrukcję – nigdy nie rozpalam ogniska na gołej ziemi. Zawsze tworzę „platformę” z patyków, lub kamieni (pod warunkiem, że nie są porowate). Takie rozwiązanie, stanowi izolację dla ognia, dzięki czemu o wiele łatwiej można go rozpalić.
Zapalić rozpałkę – ważne by nie podpalać od razu całej zebranej rozpałki (wtedy ogień może zostać „stłumiony”). Znacznie lepszym rozwiązaniem, jest stopniowe rozpalanie rozpałki i takie samo dokładanie drewna – zaczynając od naprawdę drobnych fragmentów.
Zebrać dodatkową ilość drewna – tutaj dwie ogólne uwagi. Zawsze zbieraj drewno z miejsc oddalonych od Twojego obozu o około pięćdziesiąt metrów. Dzięki temu jeśli w nocy zabraknie Ci drewna, zawsze znajdziesz jakieś pod ręką. Poza tym nigdy nie wkładaj mokrych/wilgotnych gałęzi do ognia – jeśli tak zrobisz cała energia ogniska zostanie zużyta do wysuszenia drewna (jeśli jej zabraknie ognisko zgaśnie) – a przecież zależy nam na tym, aby ogień nas ogrzewał. O wiele lepszym rozwiązaniem jest położenie mokrych kawałków drewna obok ogniska lub jeżeli istnieje taka możliwość, nad ogniem (tak by płomienie nie dotykały drewna) – gdy drzewo wyschnie, bez obaw będziesz mógł je wrzucić do ognia.

Rozpałka- materiał, do którego podpalenia, nie potrzeba dużej temperatury. Dobre rozpałki, rozpalają się już od samej iskry!
Najlepsze, sprawdzone rozpałki to:
• kora brzozowa (nawet ta ze starych drzew);
• ptasi puch;
• bawełniane kłaki z ubrania
• sucha trawa (suche liście nie są dobrą rozpałką!);
• drobne wiórki z suchego drewna;
• pałka wodna
Pamiętaj! Gdy podczas marszu, znajdziesz rozpałkę, podnieść ją i włóż do suchego (najlepiej wodoodpornego) pojemnika!

Zapałki są sprawdzonym rozwiązaniem. Ich największą zaletą jest fakt, że dysponujemy żywym ogniem. Niestety są też wady. Zapałki potrzebują draski, oraz muszą być suche.
Jeżeli zabierasz zapałki w teren, pamiętaj aby:
• Trzymać je zamknięte w szczelnym woreczku – najlepiej w tzw. woreczku ze struną.
• Nigdy nie kładź zapałek na ziemi, czy w plecaku – ich miejsce jest w Twojej kieszeni.
• Jeszcze w domu, zanurz każdą zapałkę w wosku – dzięki czemu zabezpieczysz je przed wilgocią, a gdy będziesz chciał je podpalić zdrap paznokciem wosk z główki.

Jeżeli zdarzy Ci się że zapałki zamokną- nie panikuj. Dopóki główki się nie rozpuściły istnieje jeszcze szansa na ich uratowanie. Mokre zapałki wraz z draską, wystaw na słońce (uważaj, aby nie zostały zdmuchnięte przez wiatr). Jeżeli nie ma słońca, spróbuj przeciągnąć zapałkę przez włosy – nie zawsze działa, ale warto spróbować. Jeżeli dalej nie udało Ci się odratować zapałek, włóż jedną zapałkę i draskę pod pachę i trzymaj przez około 15 minut – koszulka powinna wyciągnąć wilgoć. Kiedyś dzięki tej metodzie wysuszyłem zapałki, które znalazłem w lesie podczas deszczowego dnia.

Rodzaje zapałek:

• Zapałki fosforowe – rozpalają się przez potarcie o większość powierzchni. Raczej nie kupisz ich w sklepie, ale możesz zrobić je samemu.
• Zapałki wodoodporne – Mają główki powlekane lakierem, dzięki czemu nie straszna im woda, jednak łatwo się łamią.
• Zapałki sztormowe – Palą się nawet w bardzo trudnych warunkach (np. podczas mocnego wiatru), jednak dość szybko się wypalają.
• Zapałki zwykle – zwykłe zapałki do kupienia w każdym kiosku. Nie wszystkie palą się tak samo.

Zapalniczka – wady i zalety

W przypadku zapalniczki również dysponujemy żywym ogniem ale jest on wytwarzany przez mechanizm, który wymaga paliwa. Jeżeli decydujesz się brać zapalniczkę w teren, pamiętaj o tym, aby był to naprawdę dobry sprzęt czyli:
• miej pewność, że paliwo z zapalniczki nie wyparuje/nie ulotni się podczas Twojej podróży;
• pamiętaj że metalowe elementy nie stopią się na skutek ciepła – często młodzi adepci sztuki przetrwania trzymają zapalniczkę ogniem do dołu, przez co topią mechanizm zapalający;
• jasne, błyszczące kolory (pomarańczowy, czerwony) łatwiej będzie znaleźć w trawie, niż zapalniczkę koloru zielonego, czarnego czy brązowego.

Jak rozpalić ognisko telefonem komórkowym

Poniżej umieszczam link do filmiku, na którym zaprezentowany jest sposób, w jaki można rozpalić ognisko, od baterii z telefonu komórkowego.
http://www.video.banzaj.pl/film/3119/jak-rozpalic-ognisko-telefonem-komorkowym/

ROZPALANIE:

) krzesiwo i stal – trzymając krzesiwo i tarnik stalowy oraz uderzając tarnikiem o krzesiwo nad rozpałką wstępną otrzymujemy ogień ,
2) akumulator – nie każdy targa ze sobą akumulator :))) ale … – wiadomo co robić ,
3) szkło powiększające – bez komentarza ,
4) reflektor latarki – umieścić materiał na rozpałkę pośrodku reflektora i … czekać :))) przesuwając materiał.

łuk i świder – trochę czasochłonne ale skuteczne. Wybierz prosty patyk z twardego drewna o długości około 30-45 cm i średnicy 2 cm. Zaokrąglij jeden koniec a drugi zaostrz w szpic. Zaokrąglony koniec wchodzi w gniazdo wykonane w kawałku twardego drewna nadającym się do wygodnego trzymania ; gniazdo należy posmarować smarem lub mydłem by zmniejszyć tarcie. Łuk należy wykonać z gałęzi o długości 0,9 m i średnicy 2,5 cm. Wygnij gałąź i zwiąż jej obydwa końce kawałkiem linki lub rzemienia aby otrzymać napięty łuk. Płytkę zapałową wykonuje się z twardego drewna o długości około 30 cm , szerokości 7-15 cm i grubości 2 cm. W płytce tej należy wydłubać niewielkie wgłębienie i połączyć je klinowym wycięciem z krawędzią płytki. Pod płytkę wkładamy 2 patyczki by umożliwić cyrkulację powietrza , wkładamy patyk w cięciwę i … jedziemy do skutku – powodzenia he he

Sposób układania ogniska zależy od tego, jakiego typu ognisko jest nam potrzebne. Niemniej „dusza” ogniska (rozpałka wstępna) jest dla każdego typu podobna. Najpierw połóż najdrobniejsze kawałki drewna, wymieszane z korą brzozową, suchym mchem i igliwiem. Na to ułóż w formie stożka drobne gałązki lub szczapy drewna o grubości około 0,5 cm. Wielkość rozpałki będzie uzależniona od wielkości ogniska.
Dwa najpopularniejsze rodzaje ognisk to stożek i gwiazda.
Ognisko typu stożek („wigwam”) daje wysoki płomień, jest dobre do gotowania i ogrzewania się, ale zużywa dużo opału. Rozpałkę wstępną należy umieścić w środku przygotowanego miejsca wokół wbitego w ziemię palika.


Ognisko „gwiazda” rozpalamy, kiedy zależy nam na oszczędnym zużyciu opału lub niewielkim ogniu – długo utrzymuje ogień bez dokładania gałęzi. W zależności od potrzeb podsuwa się kłody do środka; żeby gotować nad żarem, wystarczy odciągnąć je na bok. Do rozpalania „gwiazdy” użyj najpierw gałęzi o grubości około 4 cm i dopiero kiedy uzyskasz stabilny ogień, dokładaj grubsze gałęzie. Do tego rodzaju ogniska zaleca się stosowanie twardego drewna.

Wyróżnia się jeszcze kilka innych typów ognisk:

Studnia-Ognisko sygnalizacyjne

Takie ognisko, składa się z wysokiej specjalnej konstrukcji, która zapewnia odpowiedni dopływ powietrza – dzięki czemu, ten typ ogniska, pali się bardzo szybko i daje dużo ciepła. Jak sama nazwa wskazuje, takim ogniskiem najłatwiej jest sygnalizować swoją obecność? W jaki sposób? Na palące się ognisko, na sam szczyt konstrukcji umieszczasz duże ilości świeżej trawy i liści. W ten sposób, wytworzysz bardzo duże ilości dymu, który może zwrócić uwagę, załogi statku, helikoptera czy postronnej osoby. Dlaczego właśnie, to ognisko, wykorzystać do powiadamiania innych osób, o miejscu swojego położenia? Jeżeli na „zwykłe” ognisko położysz liście i trawę, ognisko zgaśnie ponieważ odetniesz mu dopływ powietrza.
Ognisko sygnalizacyjne, z powodu swojej konstrukcji ma duży dostęp do powietrza, dlatego go nie przygasisz! Pamiętaj!
Trzy ogniska to międzynarodowy znak wzywania pomocy!

Pagoda

Podobne do ogniska Studnia, jednak ułożone jest z pełnych warstw drewna, pali się powoli, daje sporo ciepła.

Ognisko gwiazda

Ognisko pali się w środku gwiazdy. Daje mało ciepła i światła, lecz jest idealne gdy mamy mało opały. W miarę spalania się ramion gwiazdy przysuwamy je bliżej środka.

Ognisko syberyjskie

Ognisko dzięki któremu możemy skierować ciepło w konkretnym kierunku, daje go dużo i nie wymaga dużej ilości opału.

Ogień wędrowca

Płonie pomiędzy dwoma potężnymi kłodami, na kłodach można ułożyć garnek, ognisko to wymaga ciągłego pilnowania.

Stożek (wigwam)

Daje bardzo dużo ciepła i światła, nadaje się do gotowania, choć zużywa dużo opału. Ustawiamy je opierając o siebie kołki różnej grubości (od najcieńszych do najgrubszych) w środku umieszczamy podpałkę. Pamiętać należy o pozostawieniu wejścia, która umożliwi podpalenie ogniska i zapewni przepływ powietrza.

Watra

Stos ogniskowy podobny do stożka, z tym, że całość opiera się na wbitym w środek kiju. Niektórzy uważają, że watra nie jest osobnym stosem ogniskowym, lecz każdym ogniskiem służącym celom obrzędowym. Sama nazwa wywodzi się z języka rumuńskiego, gdzie rozpalanie tego ogniska jest jedną z części kultu czczenia zmarłych.

Ognisko w dole

Jest to dość nietypowego ognisko, dlaczego? Nie daje ono tyle ciepła co pozostałe typy, ale ma inną zaletę – jest niewidoczne. Takie ogniska, wykorzystywane są przez żołnierzy, kiedy muszą rozpalić ogień, a jednocześnie nie chcą łatwo zdradzić swojej pozycji. Żeby zrobić to ognisko, na początku musisz wykopać dziurę, w której rozpalisz ognisko. Pamiętaj o odpowiednim dopływie powietrza! W tym celu, masz dwa rozwiązania – pierwszy polega na wykopaniu większej dziury, w którym rozpalamy mniejsze ognisko – nie polecam.
Jeżeli chcesz utrzymać takie ognisko, musisz wykopać po bokach kanały, które doprowadzą powietrze do Twojego ogniska! tj. np. tak:

Ognisko długotrwałe

Ognisko rozpala się w rowku wykopanym dla ochrony przed wiatrem. Można je także przygotować na ziemi, przy użyciu dwóch świeżych kłód utrzymujących żar w jednym miejscu. Kłody muszą mieć średnicę co najmniej 15 cm ( im grubsze tym lepiej) i być ułożone tak, aby można było stawiać na nich naczynia do gotowania. Pod kłody można podłożyć dwa patyki o średnicy 2,5 cm, aby zapewnić lepszy dopływ powietrza do ognia.

Jeśli rozpalasz otwarte ognisko, nie przysparzaj sobie pracy rąbaniem czy łamaniem długich kawałków drewna na mniejsze. Włóż je do ogniska z jednego końca i stopniowo przesuwaj („gwiazda”) lub połóż w poprzek ogniska i czekaj, aż się przepalą.

Udoskonaleniem ogniska jest zbudowanie „ekranu”. Wbij w ziemię cztery kołki parami naprzeciw siebie w odległości około 1 m; odstęp między kołkami w parze powinien wynosić 7-10 cm. Przestrzeń pomiędzy nimi wypełnij długimi gałęziami. „Ekran” pełni kilka funkcji:
odbija lub kieruje ciepło w pożądaną stronę, osłania ognisko przed wiatrem, służy do suszenia mokrego lub zamarzniętego drewno.
Ognisko rozpalaj od strony nawietrznej, plecami do wiatru; takie ustawienie zapewnia lepszy dopływ powietrza. Nie zapomnij także o pozostawieniu „wejścia” do ogniska, czyli miejsca, w którym podkładasz ogień. Uważaj na wszelkie elementy ekwipunku z tworzyw sztucznych, gdyż szybko zapalają się od płomienia i sprzyjają rozprzestrzenianiu się ognia. Podczas palenia ogniska zwróć także uwagę na niebezpieczeństwo zadymienia lub zapalenia się schronienia (szałasu lub namiotu). Ostrożnie posługuj się igliwiem jako rozpałką – świeże igły dają dużo dymu, suche zaś wytwarzają wiele iskier.
Jakie znaczenie ma umiejętność rozpalania ogniska, dobrze określił E. Thompson-Seton w książce pt. „Rolf wśród lasów”: „Najlepszą próbą umiejętności w leśnym życiu jest rozpalanie ogniska. Istnieje tuzin dobrych sposobów i tysiąc złych. Człowiek, który potrafi rozpalić 30 ognisk w ciągu kolejnych 30 dni, a zużyć tylko 30 zapałek lub 30 iskier z hubki i krzesiwa; dowiódł bowiem, że przez długoletnie doświadczenie zdobył umiejętność i zdolność przezwyciężania trudności” (za: Wierzlin 1959, s. 267).

W okresie pokoju
Bardzo ważne! Przestrzegaj zakazu palenia ognia w lesie. Poza sytuacjami awaryjnymi, takimi jak zagrożenie zdrowia lub życia, rozpalaj je w miejscach do tego wyznaczonych lub ustalonych ze służbą leśną. Zawsze dokładnie zagaś ognisko, najlepiej przez zalanie wodą.

Skuteczny sposób, żeby odstraszyć komary.

Musimy sprawić, żeby nasze ognisko oprócz ciepła, wydzielało również dym. Jak to zrobić? Dymią się rzeczy mokre:

      1. – Świeże gałęzie.
      1. – Świeże liście.
      1. – Mokre gałęzie, oraz mokre liście
      1. – Różnego rodzaju tworzywa sztuczne (nie polecam, z uwagi na szkodliwy wpływ na środowisko oraz organizm ludzki, jednak survival to przeżycie, więc zaznaczam że istnieje taka możliwość)

Gdy posiadasz już odpowiedni materiał, dodaj go do porządnie rozpalonego ogniska. Istotną kwestią jest wiatr. Owady unikają dymu, dlatego musimy wybrać takie miejsce przy ognisku, by dym leciał na nas. Dlatego tak istotne jest używanie naturalnych materiałów, by dym z którym będziemy mieć kontakt, nie był trujący lub szkodliwy.

Spanie

Jeżeli chcemy ogrzać się przy ognisku, musimy być blisko niego. Sytuacja komplikuje się, kiedy chcemy iść spać. Serce zwalnia, temperatura ciała się obniża a mi intuicyjnie przysuwamy się do źródła ciepła. Czym to grozi?
– Wtoczenie się do ognia (takie przypadki się zdarzały się już wielokrotnie).
– Gałąź wystrzeli w ogniu i rozgrzany żar, wyląduje na naszym ciele (o konsekwencjach, nie trzeba mówić, szczególnie kiedy wyląduje na twarzy).
Jak widzisz, spanie bardzo blisko ognia, nie jest dobrym pomysłem. Jak zatem skutecznie się ogrzać kiedy mamy na sobie normalne ubranie i nic więcej? Tutaj z pomocą przychodzą nam tzw. owoce ziemi, czyli kamienie. Musisz pamiętać, ze kamienie nie mogą być porowate, ani mokre. Jeżeli w kamieniu będzie znajdowała się woda, a my nieopatrznie wrzucimy go do ognia, istnieje duża szansa, że ogień podgrzeje wodę, która zacznie parować, i rozsadzać kamień od środka, aż w końcu BUM! – sami sobie zrobiliśmy bombę. Gdy mamy już odpowiednie kamienie (najlepiej gdyby były wielkości cegłówki) umieszczamy je w ogniu, a najlepiej w żarze i czekamy około 30 – 40 minut. W tym czasie, w miejscu w którym będziemy leżeć, kopiemy dziury trochę większe i głębsze od naszego kamienia. Dziury kopiemy w miejscu, w którym spoczywać będzie:
– Dolny fragment kręgosłupa.
– Środkowa część kręgosłupa (okolice przepony).
– Pomiędzy łopatkami.
Gdy nasze kamienie, nabiorą w ogniu odpowiedniej temperatury, musimy je ostrożnie wyjąć – tylko nie gołymi rękami – umieścić w wykopanych wcześniej dziurach, oraz przysypać ziemią. Teraz pozostaje tylko położyć się na gorących kamieniach i delektować się ciepłem! I proszę, masz ciepłe łóżko na całą noc. Istotne! Jeżeli kamienie umieścisz np. w podmokłej glebie, to nie dość że kamienie stracą swoje ciepło o wiele szybciej (już po 2-3 godzinach) to dodatkowo, będzie Ci towarzyszył smród – uroki spania na podmokłych terenach.

Otoczony ogniem

Na czym to polega? Śpisz pomiędzy dwoma ogniskami! Jak to zrobić? Rozpalasz jedno ognisko, czekasz aż utworzy się żar, po czym część żaru przenosisz obok pierwszego ogniska, ok 70-80 (tak żebyś mógł się pomiędzy położyć i mieć jeszcze troszeczkę luzu) i tam rozpalasz sobie drugie ognisko. Oczywiście ogniska nie mogą być zbyt duże, ba nie mogą być nawet średnio duże. Osobiście preferuje, utrzymywać żar po jednej i po drugiej stronie i dorzucać po 2-3 średniej grubości gałązki (dzięki temu, będziesz miał około 30-40 minut snu, zanim nie obudzi Cie chłód). Pewnie myślisz, że potrzeba do tego bardzo dużo drewna, powiem Ci szczerze, że też tak myślałem, ale w praktyce okazało się, że tak nie jest. Żeby samemu się ogrzać przy ogniu, naprawdę nie potrzeba dużo drewna. Dodatkowo w miejscu gdzie śpimy, warto wyżłobić sobie lekkie wgłębienie, żebyś przez sen nie wturlał się do ogniska.

Jak przenieść ogień / żar?

Wbrew pozorom przeniesienie palących się patyków, lub żaru nie stanowi większego problemu oraz nie potrzebujesz do tego żadnych narzędzi. Jedyne co potrzebujesz, to znaleźć (lub odrąbać) jak największy i najgrubszy fragment kory. Na niego zrzucasz/ przenosisz płonące patyki i gotowe! Po co przenosi się ogień? Najczęściej po to by rozpalić drugie ognisko, bez marnowania zapałek i energii. Jeżeli chcesz przenosić żar na duże odległości, posyp korę ziemią i popiołem, następnie połóż na niej żar, który również musisz posypać popiołem, a następnie ziemią. Teraz wystarczy położyć, drugi kawałek kory na górę, a całość obwiązać sznurkiem lub giętką łodygą! Uważaj, żeby przez przypadek się nie poparzyć!

Jak zrobić miskę z drewna.

Jeżeli jesteś w terenie, może przydać Ci się miska, do której będziesz mógł np. nabierać wody. Tylko jak ją zrobić?
dłubiąc nożem w drewnie, powstanie jedynie mnóstwo drzazg, które będą się mieszać z wodą, a picie takiej wody, może grozić podrażnieniem przełyku lub żołądka. Co zatem zrobić? Wypalić dziurę żarem! Jest to wspaniała metoda, która nie wymaga od nas pracy fizycznej. Polega ona, na wyjęciu dużego kawałka żaru, przyłożenia go do drewna i dmuchania, lub wystawianie na wiatr. Po pewnym czasie, żar przejdzie na drewno i wtedy wystarczy tylko dmuchać! Zrobienie odpowiedniej dziury, zajmuje trochę czasu (w zależności od drewna i rozmiarów dziury), jednak nie jest to praca męcząca, tylko przyjemna.

Jerzy Bielecki

Bibliografia
L. Cacutt, „Survival”, Warszawski Dom Wydawniczy, Warszawa 1995
M. Wierzlin, „Śladami Robinsona”, Nasza Księgarnia, Warszawa 1959
P. Darman, „Podręcznik survivalu”, Pelta, Warszawa 1995

error: Treść jest chroniona !!