Ciekawe pomysły na ścianę w salonie – trendy 2025
Czasami największe metamorfozy kryją się w szczegółach, które z pozoru wydają się być jedynie tłem. Ściany w salonie – te ciche świadki naszych codziennych zmagań i chwil radości – posiadają nieoceniony potencjał, by całkowicie odmienić charakter wnętrza. Zaniedbanie ich aranżacji to jak pozostawienie płótna mistrza bez ostatniego pociągnięcia pędzla, pozbawiające kompozycji duszy i głębi. Dlatego właśnie poszukiwanie ciekawe pomysły na ścianę w salonie to coś więcej niż tylko dylemat estetyczny; to podróż do odkrycia, jak zwykła powierzchnia może stać się sercem domu. Krótko rzecz ujmując, kreatywna aranżacja ściany salonowej sprowadza się do inteligentnego wykorzystania koloru, faktury i dekoracji, by nadać przestrzeni indywidualny charakter i optycznie modelować jej proporcje. To cztery kluczowe aspekty.

- Kolor na ścianie w salonie – gra barwą i nasyceniem
- Faktura, panele i struktury – ożywiamy ścianę
- Dekoracje ścienne i kompozycje – stwórz punkt centralny
| Metoda | Orientacyjny koszt za m² (PLN) | Trudność wykonania (1=łatwe DIY, 5=tylko dla profesjonalistów) | Orientacyjny czas wykonania (na 10 m²) | Trwałość (lata) |
|---|---|---|---|---|
| Malowanie (2 warstwy) | 20-60 (materiał + podstawowe narzędzia) | 2 | 4-8 godzin | 3-7 |
| Tapetowanie (standardowa tapeta) | 40-150 (materiał + klej/narzędzia) | 3 | 6-10 godzin | 5-10 |
| Panele 3D (gipsowe/MDF) | 80-300 (materiał + klej/narzędzia) | 4 | 8-16 godzin (bez malowania) | 10-15+ |
| Beton architektoniczny/stiuk | 100-400+ (materiał + specjalistyczne narzędzia) | 5 | 1-3 dni (z technologią) | 15+ |
| Cegła/kamień dekoracyjny (sztuczny) | 60-200 (materiał + klej/fugę) | 4 | 10-20 godzin (cięcie, układanie) | 20+ |
Kolor na ścianie w salonie – gra barwą i nasyceniem
Wielu projektantów wnętrz śmiało twierdzi, że kolor jest najpotężniejszym, a zarazem najbardziej dostępnym narzędziem w arsenale dekoratora. To właśnie barwy nadają ton, budują nastrój i potrafią oszukać oko, zmieniając postrzeganie przestrzeni. Myślenie o ścianach tylko jako o białych płaszczyznach to kardynalny błąd, pozbawiający wnętrze szansy na prawdziwą metamorfozę. Gra kolorami na dużych powierzchniach, jak ściany, jest najbardziej zauważalna i ma natychmiastowy efekt.
Chociaż monochromatyzm, jasność i neutralność są często wybierane jako bezpieczne rozwiązanie, pozwalające na swobodniejsze operowanie dodatkami, to prawdziwy potencjał tkwi w odważnym wykorzystaniu koloru. Stosując wyrazistą barwę na jednej, strategicznie wybranej ścianie, można stworzyć niezwykle prostą, ale zarazem ciekawą dekorację. Taki akcent przyciąga wzrok, definiuje strefę i dodaje energii całemu pomieszczeniu.
Nie bójmy się intensywnych, głębokich detali na ścianach w salonie. Odcienie takie jak szmaragdowa zieleń, atramentowy granat, bordowy, czy nawet czerń, dodają wnętrzu charakteru i wyrafinowania. Ciemne barwy, wbrew powszechnej opinii, wcale nie muszą przytłaczać, a wręcz przeciwnie – mogą ocieplić wnętrze, stworzyć poczucie intymności i stanowić doskonałe tło dla jaśniejszych mebli czy obrazów. Pomyśl o jednej ścianie pomalowanej na głęboką butelkową zieleń za beżową sofą – efekt murowany.
Zobacz także: Modne Nowoczesne Salony 2025
Jeżeli jednak pomieszczenie jest niewielkie lub po prostu nie przepadasz za mocnymi, nasyconymi barwami, nie oznacza to, że skazany jesteś na nudę. Również paletę neutralną można skutecznie urozmaicić. Beże, szarości, delikatne pastele czy złamana biel oferują subtelne możliwości gry światłem i cieniem, a także teksturą farby (np. matowe wykończenie w kontraście do satynowych elementów). Przykładowo, zestawienie ciepłego beżu z chłodniejszym greigem na sąsiednich ścianach może dodać subtelnej dynamiki bez wprowadzania agresywnego koloru.
Malowanie to także jedna z najbardziej ekonomicznych metod na szybką zmianę. Typowa, dobrej jakości farba emulsyjna lateksowa kryjąca na 10 m² ściany wymaga około 1.5-2 litrów na dwie warstwy. Koszt takiego przedsięwzięcia, wliczając farbę (cena od 30 do 100 PLN/litr) i podstawowe narzędzia (wałki, pędzle, taśma malarska, folia ochronna - około 100-200 PLN na cały projekt), wynosi zaledwie kilkaset złotych, pozwalając na odświeżenie sporej powierzchni. To jak lifting bez skalpela – szybki, stosunkowo tani i efektywny.
Wyższa półka to farby strukturalne lub dekoracyjne, imitujące beton, tynk wenecki czy piasek. Ich cena potrafi sięgać od 80 do 200 PLN za litr, a wydajność jest często niższa (np. 1 litr na 4-6 m²). Wymagają też większej wprawy i specjalistycznych narzędzi, co często implikuje konieczność zatrudnienia fachowca. Metr kwadratowy ściany wykonanej taką techniką, wraz z robocizną, może kosztować od 200 do nawet 500 PLN.
Zobacz także: Małe salony 2025 - inspiracje i pomysły
Innym sprytnym trikiem jest zastosowanie różnego połysku tej samej barwy. Pomalowanie fragmentu ściany farbą matową, a sąsiedniego obszaru, czy nawet wzoru, farbą satynową lub półmatową w identycznym odcieniu, tworzy interesującą, subtelną grę światła, widoczną zwłaszcza pod odpowiednim kątem. To technika dyskretna, ale niezwykle elegancka i wymaga jedynie precyzyjnego malowania i dwóch rodzajów farby.
Psychologia koloru odgrywa ogromną rolę. Ciepłe barwy (czerwienie, pomarańcze, żółcie) optycznie przybliżają ścianę, sprawiając, że pomieszczenie wydaje się mniejsze, ale bardziej przytulne. Zimne barwy (błękity, zielenie, fiolety) sprawiają, że ściana się oddala, co optycznie powiększa przestrzeń i wprowadza poczucie spokoju i chłodu. Zrozumienie tego prostego mechanizmu pozwala na świadome kształtowanie odbioru wnętrza.
Przykład z życia? Młode małżeństwo kupiło mieszkanie w bloku z lat 80-tych. Salon był długi i wąski, a na dodatek mało nasłoneczniony. Architekt zaproponował pomalowanie krótszych ścian na ciepły, piaskowy beż, a dłuższych na jasny, chłodny błękit. Efekt był zaskakujący – pokój wizualnie nabrał bardziej kwadratowego kształtu i sprawiał wrażenie jaśniejszego, a beżowe ściany dodały mu brakującego ciepła. To dowodzi, że kolor to nie tylko estetyka, ale i potężne narzędzie iluzji przestrzennej.
Kolor na ścianie może też stać się kanwą dla całej dalszej aranżacji. Wybierając nietypowy, wyrazisty odcień jako punkt wyjścia, stajemy przed ekscytującym wyzwaniem doboru mebli, tekstyliów i dekoracji, które będą z nim harmonizować lub tworzyć kontrapunkt. To puszczenie wodzy fantazji w kontrolowany sposób, gdzie główną rolę gra wybrana przez nas barwa.
Zanim chwycisz za wałek, warto przetestować wybrany odcień. Większość producentów oferuje małe próbki farb (np. 0.25 litra za około 15-30 PLN). Pomalowanie fragmentu ściany o wymiarach 50x50 cm pozwoli zobaczyć, jak kolor prezentuje się w naturalnym i sztucznym świetle, o różnych porach dnia. To inwestycja kilkudziesięciu złotych, która może uchronić przed kosztownym błędem i malowaniem całej powierzchni na odcień, który w rzeczywistości okazuje się być daleki od oczekiwań. Lepiej zmierzyć dwa razy, prawda?
Faktura, panele i struktury – ożywiamy ścianę
O ile kolor działa na nas głównie poprzez zmysł wzroku, o tyle faktura angażuje dodatkowo zmysł dotyku, czyniąc przestrzeń bardziej wielowymiarową i interesującą. Dodanie tekstury do ściany natychmiast podnosi jej rangę, sprawiając, że przestaje być tylko płaską powierzchnią, a staje się elementem rzeźbiarskim, wnoszącym do wnętrza głębię i dynamikę. Ścienna doda każdej ścianie niepowtarzalnego i przede wszystkim eleganckiego wyglądu.
Istnieje całe spektrum możliwości, od subtelnych, piaskowych tynków, przez surowy beton architektoniczny, po wyraziste panele 3D. Wybór zależy od pożądanego stylu i budżetu. Tynki strukturalne (np. imitujące beton, trawę morską, starą deskę) nakłada się pacą lub wałkiem strukturalnym. Metoda ta jest bardziej czasochłonna niż malowanie i wymaga pewnych umiejętności, ale efekt potrafi być oszałamiający. Koszt materiałów waha się od 50 do 150 PLN za m², a z robocizną może wynieść od 150 do 400 PLN za m².
Beton architektoniczny na ścianie to hit ostatnich sezonów w nowoczesnych, loftowych i minimalistycznych wnętrzach. Można go wykonać na kilka sposobów: z gotowych zapraw tynkarskich, mikrocementu lub przyklejając gotowe płyty betonowe. Każda metoda daje nieco inny efekt i wiąże się z innymi kosztami. Płyty są najszybsze w montażu, ale najdroższe – od 150 do nawet 600 PLN za m². Tynki i mikrocement wymagają więcej pracy i wprawy, koszt materiału jest niższy (80-250 PLN za m²), ale robocizna wyższa (200-500 PLN za m²).
Panele ścienne to bodaj najbardziej różnorodna grupa produktów. Mogą być wykonane z drewna (panele lamelowe, deski), MDF-u, gipsu (słynne panele 3D), PVC, tkanin czy nawet mchu. Drewniane panele, zwłaszcza lamelowe o szerokości np. 2-5 cm i grubości 1-2 cm, montowane w odstępach, tworzą dynamiczną, pionową lub poziomą strukturę. Koszt lamel zaczyna się od 40-60 PLN za metr bieżący, co przy montażu co 2-3 cm daje sporą kwotę za metr kwadratowy ściany, często przekraczającą 300-500 PLN.
Gipsowe panele 3D, zazwyczaj w formie kwadratowych płytek (np. 50x50 cm lub 60x60 cm), połączone na ścianie tworzą jednolity, wypukły wzór (fala, geometryczne formy, wzory roślinne). Są stosunkowo łatwe w montażu (przykleja się je do ściany i maskuje łączenia), a następnie maluje farbą. Ich cena to zazwyczaj 60-150 PLN za sztukę (czyli 240-600 PLN za m²), do tego dochodzi koszt kleju i farby. Dają bardzo spektakularny efekt, zmieniając płaszczyznę ściany w trójwymiarowe dzieło.
Imitacja cegły lub kamienia to kolejny sposób na dodanie faktury i charakteru, idealny do wnętrz w stylu industrialnym, rustykalnym czy skandynawskim. Dostępne są płytki klinkierowe (prawdziwa cegła) lub gipsowe/betonowe imitacje cegły/kamienia. Gipsowe są lżejsze i łatwiejsze w montażu, a także tańsze (40-100 PLN za m²). Klinkier to większy wydatek (60-150+ PLN za m²) i trudniejszy montaż (wymaga fugowania), ale efekt jest autentyczniejszy i trwalszy. Zwróć uwagę na grubość i wagę materiału, aby nie obciążyć zbytnio ściany.
Panele z MDF lub płyty wiórowej pokryte fornirem lub laminatem imitującym drewno lub kamień są dobrą alternatywą dla naturalnych materiałów, zwłaszcza tam, gdzie wilgoć lub koszty są problemem. Montuje się je na ruszcie lub przykleja do ściany. Ceny są bardzo zróżnicowane, od 50 PLN za proste laminowane płyty do 300+ PLN za m² fornirowanych paneli. Zaletą jest łatwość czyszczenia i względna odporność.
Panele tapicerowane, choć rzadziej spotykane w salonie (częściej w sypialniach), mogą stworzyć niesamowicie przytulny i luksusowy akcent, np. na fragmencie ściany za konsolą czy komodą. Mogą być gładkie lub pikowane, z różnymi obiciami (welur, tkanina strukturalna, skóra ekologiczna). Wykonuje się je na zamówienie lub kupuje gotowe moduły. Koszt to zazwyczaj od 300 do 800 PLN za m², w zależności od materiału i skomplikowania wzoru. Dodają nie tylko faktury, ale i izolacji akustycznej.
Przy planowaniu ściany z fakturą czy panelami, kluczowe jest odpowiednie przygotowanie podłoża – musi być równe, czyste i suche. W przypadku cięższych materiałów, jak cegła czy kamień, ściana musi być odpowiednio wytrzymała. Czas montażu bywa zmienny – przyklejenie kilkunastu paneli 3D na 10 m² zajmie jeden dzień, ale położenie imitacji cegły z fugowaniem może potrwać 2-3 dni.
Efekt "wow" często idzie w parze ze strategicznym oświetleniem. Reflektory skierowane wzdłuż ściany o fakturowanej powierzchni potrafią w magiczny sposób wydobyć każdy jej detal, cienie i wypukłości. To dodaje dramatyzmu i głębi, sprawiając, że ściana "żyje" wraz ze zmieniającym się światłem w ciągu dnia. Nigdy nie untersztandruj potęgi światła w eksponowaniu faktury.
Dekoracje ścienne i kompozycje – stwórz punkt centralny
Ściana to nie tylko powierzchnia do malowania czy fakturowania, ale także idealna platforma do tworzenia galerii osobistych wspomnień, artystycznych akcentów czy sprytnych rozwiązań, które rozwiązują problemy przestrzenne. Dekoracje ścienne potrafią zdziałać cuda, zwłaszcza w pomieszczeniach, gdzie metraż ogranicza możliwości postawienia licznych mebli czy wolnostojących ozdób. To też doskonała opcja urozmaicenia wnętrza, w którym brakuje miejsca na inne dekory – możesz wykorzystać ścianę jako dekoracyjną płaszczyznę przykuwającą uwagę wówczas, gdy metraż pomieszczenia nie pozwala na dodatkowe meble, czy nadmiar ozdób dających wrażenie chaosu i bałaganu.
Stworzenie ściany za główny punkt atrakcji we wnętrzu pozwala również na manipulację wrażeniem przestronności. Jednym z najprostszych, a zarazem najbardziej efektownych sposobów jest stworzenie galerii ściennej. Miksując ramki o różnych rozmiarach, kolorach i stylach, zyskujemy dynamiczną kompozycję. Standardowe ramy kosztują od 15 do 100 PLN za sztukę, w zależności od wielkości i materiału. Zestaw kilkunastu sztuk to koszt kilkuset złotych, dający nieograniczone możliwości aranżacyjne.
Planowanie galerii zacznij od rozłożenia ramek na podłodze i eksperymentowania z układem. Dobrą zasadą jest zachowanie równego odstępu między ramkami, np. 10-15 cm, co zapewnia wizualną spójność. W centrum kompozycji najlepiej umieścić największy lub najbardziej znaczący element. Można powiesić zdjęcia, grafiki, plakaty, a nawet małe lusterka czy talerze dekoracyjne.
Lustra na ścianie to kolejny element, który łączy funkcję z estetyką. Nie tylko są praktyczne, ale też optycznie powiększają przestrzeń, odbijają światło i dodają wnętrzu blasku. Duże lustro w ozdobnej ramie może stać się głównym punktem salonu. Koszt luster jest bardzo zróżnicowany, od kilkudziesięciu złotych za proste modele, po kilkaset czy nawet tysiące za te w nietypowych kształtach lub antycznych ramach. Standardowe lustro o wymiarach 100x150 cm można kupić za około 200-500 PLN.
Listwy dekoracyjne to subtelny, ale niezwykle elegancki sposób na ozdobienie ściany i nadanie jej klasycznego lub nowoczesnego charakteru. Dekoracyjne listwy pasujące do tych podłogowych i sufitowych pozwolą stworzyć... na ścianie ramy, bonie lub wariacje na temat angielskiej boazerii. Dostępne są listwy z poliuretanu lub polistyrenu, które są lekkie, łatwe w montażu (na klej) i malowaniu. Cena listew to zazwyczaj od 10 do 50 PLN za metr bieżący. Na ścianę o powierzchni 10 m² do stworzenia kilku prostokątnych ram potrzeba kilkunastu metrów listew, co daje koszt kilkuset złotych.
Montaż listew nie jest skomplikowany – wystarczy precyzyjne cięcie pod kątem (skrzynka uciosowa to koszt około 30-50 PLN) i użycie odpowiedniego kleju montażowego (tubka za 15-30 PLN). Po przyklejeniu i wyschnięciu kleju, listwy można pomalować na kolor ściany, kontrastowy odcień lub biało, co optycznie je wydzieli i stworzy eleganckie obramowanie.
Półki wiszące, choć wydają się być tylko praktycznym elementem, mogą stać się częścią dekoracji. Zestaw kilku prostych, pływających półek (koszt od 30 do 150 PLN za sztukę) pozwala na stworzenie ciekawej kompozycji i wyeksponowanie ulubionych przedmiotów – książek, figurek, roślin doniczkowych. Kluczowe jest rozmieszczenie ich w estetyczny sposób, często niesymetrycznie, by uniknąć efektu "aptecznej" ścianki.
Tapety, zwłaszcza te z wyrazistym wzorem lub fototapety, to błyskawiczny sposób na stworzenie spektakularnej dekoracji ściennej w salonie. Można pokryć nimi całą ścianę lub tylko jej fragment. Koszt tapety to od 40 do nawet 500 PLN za rolkę (zwykle wystarcza na 5 m²), fototapety na wymiar zaczynają się od 80 PLN za m². Tapetowanie, choć wymaga pewnej precyzji (pasowanie wzorów, równe łączenia), jest stosunkowo proste, zwłaszcza przy użyciu nowoczesnych tapet flizelinowych. Dobry klej to koszt 20-40 PLN.
Napisy lub cytaty na ścianie, wykonane z naklejek winylowych (koszt od 30 do 150 PLN) lub namalowane szablonami (szablon za 20-100 PLN, farba), dodają wnętrzu osobistego charakteru i mogą stanowić inspirujący akcent. To rozwiązanie proste, szybkie i łatwo odwracalne.
Nie zapominajmy o roślinach! Pionowe ogrody, choć kosztowne i wymagające (system nawadniania, oświetlenie, sadzonki - koszt od 500 do 1500+ PLN za m²), to żyjące dzieła sztuki, które natychmiast odmieniają wnętrze. Alternatywą są modułowe doniczki montowane na ścianie lub wiszące makramy z roślinami, które są znacznie łatwiejsze i tańsze w realizacji.
Ściana w małym salonie – optyczne triki i funkcjonalność
Aranżacja małego salonu stanowi często prawdziwe wyzwanie, a ściany stają się wtedy nie tylko tłem, ale kluczowym narzędziem do kreowania iluzji i maksymalizowania funkcjonalności. To zwłaszcza małych pomieszczeń, gdzie każdy metr kwadratowy jest na wagę złota, że przemyślana dekoracja ścienna potrafi zdziałać cuda, wpływając na wizualne postrzeganie przestrzeni i dodając jej praktycznych rozwiązań. Wybór motywu, koloru, faktury i dekorów pozwala na wizualne poszerzenie lub wydłużenie wnętrza.
Pierwszą, kardynalną zasadą jest wybór jasnych kolorów. Jasne, neutralne odcienie takie jak biel, delikatne szarości, beże czy pastele odbijają światło, sprawiając, że ściany wydają się odsuwać, a całe pomieszczenie staje się jaśniejsze i wizualnie większe. Zimne kolory, jak błękit czy zieleń, potęgują ten efekt oddalenia. Można śmiało zastosować biel na wszystkich ścianach, dodając kolorowe akcenty w dodatkach, by uniknąć wrażenia szpitalnego. Pamiętaj, że farby o wyższym połysku (satyna, półmat) lepiej odbijają światło niż matowe, co dodatkowo pomoże w "rozjaśnieniu" przestrzeni.
Optycznym trikiem, który sprawdza się w niskich pomieszczeniach, jest zastosowanie pionowych linii lub wzorów. Mogą to być tapety w pionowe pasy (szerokość pasów od 5 cm do 20 cm, zależnie od skali pomieszczenia), lamele ścienne montowane pionowo, lub nawet malowanie dwóch odcieni farby, gdzie ciemniejszy jest przy podłodze, a jaśniejszy wyżej, tworząc delikatny gradient w górę. Te pionowe linie kierują wzrok ku górze, co sprawia, że sufit wydaje się wyższy. Koszt tapety w pasy zaczyna się od 60 PLN za rolkę.
Analogicznie, w wąskich pomieszczeniach można zastosować poziome elementy na krótszych ścianach. Mogą to być poziome panele ścienne, tapeta w poziome pasy lub wąskie, poziome półki. To rozwiązanie optycznie "rozciąga" ścianę na boki, nadając pomieszczeniu bardziej proporcjonalny kształt. Trzeba jednak pamiętać, że zbyt wiele poziomych elementów może optycznie obniżyć sufit.
Lustra, o czym już wspominaliśmy, są niezastąpionym narzędziem w małych przestrzeniach. Powieszone na ścianie lub wkomponowane w zabudowę, strategicznie umieszczone naprzeciwko okna lub źródła światła, potrafią zdwoić jego ilość w pomieszczeniu i stworzyć iluzję drugiego pokoju lub otwartej przestrzeni. Duże lustro na całej ścianie to odważne, ale często najlepsze rozwiązanie, które optycznie podwaja wielkość salonu. Lustro na wymiar o powierzchni 2 m² kosztuje od 400 do 1000 PLN, zależnie od rodzaju szkła i obróbki.
Maksymalizowanie funkcjonalności ściany w małym salonie oznacza również wykorzystanie przestrzeni w pionie. Zamiast ciężkich regałów zajmujących podłogę, zdecyduj się na płytkie półki ścienne, modułowe systemy regałów wiszących lub zabudowę na wymiar sięgającą sufitu. Półki o głębokości 15-20 cm są wystarczające na książki czy dekoracje, a nie zabierają cennej przestrzeni. Koszt półki wiszącej zaczyna się od 30 PLN.
Zabudowy meblowe wnękowe lub panelowe wkomponowane w ścianę to doskonały sposób na stworzenie dyskretnych schowków, miejsca na sprzęt RTV czy biblioteczki, jednocześnie zachowując spójność wizualną i nie zagracając wnętrza. Taka zabudowa na wymiar jest droższa (od 800 do 2000 PLN za metr bieżący lub metr kwadratowy ściany, zależnie od złożoności), ale w małym salonie jej funkcjonalność bywa nieoceniona.
Dobrze zaplanowane oświetlenie ścienne potrafi modelować przestrzeń. Kinkiety dające światło w górę (up-lighting) optycznie podnoszą sufit, a te skierowane w dół (down-lighting) skupiają uwagę na dolnej części ściany, tworząc przytulniejszą atmosferę. Oświetlenie punktowe (np. na szynoprzewodzie) może podkreślić wybrane elementy na ścianie, odwracając uwagę od ograniczonego metrażu. Pojedynczy kinkiet kosztuje od 50 do 300+ PLN, szynoprzewód z kilkoma reflektorami to koszt od 200 do 800 PLN.
Unikaj przytłaczających, ciemnych kolorów na wszystkich ścianach. Jeśli marzy Ci się ciemny akcent, zastosuj go na jednej, mniejszej ścianie, np. za telewizorem. Nie używaj też zbyt dużych, skomplikowanych wzorów tapet czy wielowymiarowych faktur na każdej ścianie – mogą one sprawić, że pomieszczenie będzie wyglądać na zagracone i mniejsze.
Ciekawym studium przypadku jest mały salon w kamienicy, gdzie jedyną ścianą bez okna były te, na której wisiał telewizor. Właściciele, zamiast pomalować ją na ciemno, co jest popularne przy TV, zastosowali lustrzane panele na całej tej ścianie. Lustro zostało przycięte tak, by zmieścić w nim dyskretnie ekran telewizora. Efekt? Salon optycznie podwoił swoją wielkość, stał się jaśniejszy, a lustrzana ściana z ukrytym TV stała się prawdziwym "punktem ataku" wizualnego, genialnie maskując elektronikę i poszerzając przestrzeń.
Podsumowując myśli na temat małego salonu – kluczem jest iluzja i wielofunkcyjność. Każdą decyzję dotyczącą ściany należy ważyć pod kątem jej wpływu na postrzeganie przestrzeni. Czy to jasny kolor, pionowy wzór, lustro, czy zabudowa wnękowa, wszystko ma służyć jednemu celowi – sprawić, by małe wydawało się większe, jaśniejsze i bardziej przestronne. To trochę jak magiczne pudełko – pozornie małe, ale pełne niespodzianek i sprytnych rozwiązań.